Dziennik pisze, że z rolniczego systemu emerytalno-rentowego będą mogły korzystać wyłącznie osoby, które faktycznie prowadzą działalność rolniczą, a nie są tylko właścicielami ziemi. Obecnie wystarczy mieć gospodarstwo i opłacać składki do KRUS, aby korzystać z systemu. Dlatego - jak podaje gazeta - na wzór istniejącego rejestru dla osób prowadzących działalność gospodarczą ma zostać stworzony Krajowy Rejestr Prowadzących Działalność Rolniczą. Wysokość płaconych składek zostanie również powiązana z dochodami, jakie rolnicy osiągają z tytułu prowadzenia gospodarstwa.
"Gazeta Wyborcza" podkreśla, że nowy system zapewni ubezpieczenie robotnikom rolnym, czyli osobom, które pomagają w gospodarstwie, ale nie są jego współwłaścicielami. Obecnie to rozwiązanie nie występuje. Ich składka będzie dwukrotnie większa niż najniższa składka rolnicza. Projekt reformy KRUS - zaznacza dziennik - przynosi też dobrą wiadomość osobom, które pracowały w rolnictwie i jednocześnie były ubezpieczone w ZUS. Będzie można bowiem łączyć te emerytury.
Według wyliczeń autorów projektu aż 78 procent polskich gospodarstw nadal będzie płaciło najniższą składkę. Ich dochody bowiem nie przekroczą 60-ciu procent przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce, które wynosi około 1800 złotych. Więcej o projekcie reformy KRUS - w "Gazecie Wyborczej".
IAR/"Gazeta Wyborcza"/as/kk
Źródło:IAR




























































