W czwartek główne nowojorskie indeksy giełdowe dość nieoczekiwanie zanotowały wysokie wzrosty: DJIA oraz Nasdaq zwyżkowały po ponad 1,7%, a S&P500 o prawie 2%. W nocy w górę poszły także rynki azjatyckie.
W takim układzie poranne wzrosty w Europie nie powinny raczej zaskakiwać. Na giełdach Starego Kontynentu największym wzięciem cieszą się akcje spółek surowcowych, którym sprzyjają droższa ropa i miedź, co jest efektem czwartkowej deprecjacji dolara.
Kurs koncernu paliwowego BP rośnie o ponad 2%, akcje Shella drożeją o 2,1%, notowania Tullow Oil zwyżkują o 2,5%, a na papierach Cairn Energy można dziś zarobić prawie 4%. Niewiele gorzej wypadają firmy górnicze: akcje Xstraty zyskują na wartości 3,3%, kurs Rio Tinto zwyżkuje o 2,4%, a walory BHP Billiton drożeją o 3,5%.
W rezultacie o godzinie 10:10 londyński FTSE100 rośnie o równy 1%, osiągając wartość 6.055 pkt. Niemiecki DAX zwyżkuje o 0,6%, docierając do poziomu 6.985 pkt. Francuski CAC40 zyskuje prawie 1%, notując wynik 4.955,2 pkt.
Nadal trwa dobra passa spółek z sektora energetycznego: akcje brytyjskiego Scottish & Southern Energy drożeją o 3,3%, ponieważ pozytywną rekomendację dla tej firmy wydali analitycy z banku inwestycyjnego Morgan Stanley, uzasadniając tą decyzję rosnącymi cenami energii elektrycznej.
K.K.






























































