Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2009-11-04 11:48 Źródło: Portal Spraw Zagranicznych

Portal Spraw Zagranicznych

Rosyjski rząd zajmie się problemem "monomiast"


Jak donosi dziennik „Izwiestia”, Rada Ministrów Federacji Rosyjskiej rozpoczęła prace nad kompleksowym rozwiązaniem problemu tzw. „monomiast”. Są to osady z czasów sowieckich, które powstały i rozwinęły się w oparciu o jeden typ produkcji przemysłowej (głównie obróbki drewna lub wydobycia surowców).


Trwający od roku kryzys, jeśli dotyczy jednej z tych branż, uderza w monomiasta ze zdwojoną siłą, powodując gigantyczne bezrobocie i niemal natychmiastową nędzę. Najsłynniejszy przykład takiego procesu to Pikaliowo w obwodzie leningradzkim. W mieście doszło do wstrzymania wypłaty zaległych wynagrodzeń za pracę i dopiero osobista interwencja premiera Władimira Putina doprowadziła do poprawy sytuacji. Jest to jednak pojedynczy przypadek, nie rozwiązujący problemu w całej jego rozciągłości. Według danych Instytutu Polityki Regionalnej, na terenie całej FR istnieje 460 „monomiast”, w których mieszka jedna czwarta wszystkich obywateli kraju. Wytwarzają one 40 proc. PKB Rosji.

Prace nad zagadnieniem miast podobnych do Pikaliowa doprowadziły do dwóch, nie wykluczających się wzajemnie, koncepcji: w tych ośrodkach, których sytuacja nie jest beznadziejna, należy stworzyć specjalne strefy ekonomiczne, wspomagać zakłady mogące w dłuższej perspektywie otrzymać się na rynku (np. przez wypłacanie załogom pensji z budżetu państwa) i wspierać rozwój drobnej przedsiębiorczości, która w założeniu rządu ma amortyzować niezbędne zwolnienia związane z restrukturyzacją państwowych molochów.

Drugie rozwiązanie jest znacznie radykalniejsze. W odniesieniu do części „monomiast” proponuje się całkowite przesiedlenie mieszkańców do innych części Federacji Rosyjskiej. Rozwiązanie to zastosowano w miejscowości Chalmier-Ju w Republice Komi. Po zamknięciu kopalni węgla, jedynego większego pracodawcy, ludność miasta została przewieziona na południe. Jak stwierdziła jednak minister rozwoju ekonomicznego, Elwira Nabiullina, na szerszą skalę „plany takich przedsięwzięć nie istnieją, choć teoretycznie jest to wykonalne, ale tylko wtedy, gdy niemożliwe będzie stworzenie alternatywnych miejsc pracy”. Ponadto, dotyczyć będzie to tylko ośrodków, które doświadczyły znacznego spadku produkcji przemysłowej i są znacznie oddalone od głównych skupisk ludności w Rosji.

Plany rządu spotkały się ze zrozumieniem części ekonomistów rosyjskich. Rektor Wyższej Szkoły Ekonomii, Jewgienij Jasin, podkreśla, że „każdym przypadkiem należy zajmować się oddzielnie. Obserwować, czy ludność posiada zabezpieczoną możliwość pracy i czy są dla niej perspektywy”.

Na podstawie: izvestia.ru
Miłosz Zieliński

Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Nowość na polskim rynku butów klasycznych
Salon LODING w warszawskiej Galerii Mokotów
to pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej
salon z ekskluzywnym francuskim obuwiem i odzieżą
dla mężczyzn

Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: