Gazeta pisze, że Siergiej Tretiakow był w drugiej połowie lat 90. zastępcą szefa placówki rsyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego Nowym Jorku. W październiku 2000 roku przeszedł na stronę Amerykanów. Kilka dni temu w księgarniach pojawiły się jego wspomnienia zatytułowane "Comrade J", czyli "Towarzysz J".
Tretiakow podaje w książce nazwiska rosyjskich agentów, działających oficjalnie jako dziennikarze lub dyplomaci. Pisze, że w ONZ-cie pracował polski dyplomata przekazujący informacje Rosjanom. Miał działać pod kryptonimem "Profesor". Według Tretiakowa, był dla Rosji niezwykle wartościowym szpiegiem. Po powrocie z placówki do Polski miał zostać wiceszefem informacji w Urzędzie Ochrony Państwa. Więcej na temat rosyjskiego szpiega w Polsce - w "Gazecie Wyborczej".
gw/jurczynski
Źródło:IAR





























































