Najnowsze dane o zagranicznych wierzycielach Stanów Zjednoczonych wskazują na ponowne zmniejszenie stanu posiadania przez Chiny i Japonię. Do zakupów wrócili natomiast dwaj inni ważni gracze – Belgia i Rosja.


Jak wynika z danych opublikowanych przez Departament Skarbu, w czerwcu zagraniczni wierzyciele USA posiadali obligacje o wartości 6013,2 mld dolarów. Okrągły poziom 6 bilionów został przekroczony po raz pierwszy w historii, po wzroście względem ubiegłego miesiąca o 36,7 mld USD.
Rekordowy poziom długu w zagranicznych rękach został osiągnięty nawet pomimo redukcji stanu posiadania przez dwóch największych wierzycieli. Chiny sprzedały obligacje o wartości 2,5 mld dolarów, natomiast Japonia pozbyła się 600 mln amerykańskiego długu.
Zobacz także
Po dwumiesięcznej przerwie następującej po trwającym ponad pół roku okresie „wielkich belgijskich zakupów”, kraj ten ponownie zwiększył swój stan posiadania. Tym razem Belgowie dokupili obligacji o wartości 1,7 mld dolarów. Ten mały kraj wciąż pozostaje trzecim największym zagranicznym wierzycielem USA, co od kilku miesięcy zastanawia analityków na całym świecie.
Według części opinii zakupy te są dokonywane na rzecz innych krajów, a Belgia odgrywa jedynie rolę pośrednika. Zdaniem innych, może być to efekt podniesienia wymogów, co do zabezpieczeń wykorzystywanych na światowych rynkach finansowych, szczególnie w handlu instrumentami pochodnymi. Nie brakuje również głosów twierdzących, że za tajemniczymi zakupami Belgii stoi Rezerwa Federalna, która oficjalnie obniża skalę programu zakupu aktywów (w tym amerykańskich obligacji).

Mimo zaogniającego się konfliktu z państwami zachodnimi, Rosja dokupiła w czerwcu obligacji o wartości 2,5 mld dolarów. Stan posiadania tego kraju wciąż jest jednak mniejszy niż w lutym, kiedy po rynkach finansowych krążyła plotka o rychłym wyprzedaniu przez Bank Rosji wszystkich amerykańskich obligacji wchodzących w skład rezerw walutowych kraju.
/mz



























































