Pod wpływem gorszego od oczekiwań kwietniowego odczytu indeksu Ifo, kurs EUR/USD zanotował gwałtowny spadek i zatrzymał się tuż nad poziomem 1,57$. Mocniejszy dolar sprawia, że surowce w nim kwotowane stają się droższe dla inwestorów dysponujących innymi walutami. Poza tym w ostatnich miesiącach część funduszy traktowała kontrakty na ropę jako zabezpieczenie przed deprecjacją dolara.
O godzinie 11:20 kontrakty na ropę Brent były wyceniane na 115,98$, czyli o 30 centów mniej niż na zamknięciu wczorajszych notowań. Za baryłkę ropy gatunku Light Crude płacono 117,50 dolarów, czyli o 80 centów mniej niż w środę.
Wbrew pozorom wsparciem dla rynku ropy były też wczorajsze dane o zapasach paliw w Stanach Zjednoczonych. Mimo że amerykańskie rezerwy ropy zwiększyły się bardziej od oczekiwań (o 2,4 mln baryłek zamiast prognozowanych 1,5 mln), to pozytywnie zaskoczył popyt na paliwa, który ciągu ostatnich czterech tygodni ukształtował się na poziomie 20,7 mln baryłek dziennie i był o 0,8% wyższy niż przed rokiem.
Poza tym bardziej od oczekiwań analityków zmalały zapasy benzyny – dane Departamentu Energii pokazały spadek o 3,2 mln baryłek, podczas gdy spodziewano się ubytku 2 mln baryłek. Najmocniej od października 2005 roku wzrosło też wykorzystanie mocy produkcyjnych w amerykańskich rafineriach, które w ubiegłym tygodniu pracowały na 85,6% swoich możliwości.
K.K.




























































