Ataki miejscowych grup zbrojnych w Delcie Nigru na instalacje naftowe należące do firmy Royal Dutch Shell doprowadziły do ograniczenia nigeryjskiego eksportu ropy o około 164 tys. baryłek na dobę. Szacunki analityków mówią, że obecnie Nigeria dostarcza 1,88 mln baryłek ropy dziennie, czyli najmniej od sierpnia 1999 roku. Według danych agencji Bloomberga w kwietniu o 320 tys. baryłek spadło też wydobycie w państwach OPEC.
Z mniejszymi dostawami zbiega się wzrost popytu generowany przede wszystkim przez szybko rozwijające się Chiny. Według kwietniowej prognozy Międzynarodowej Agencji Energii w tym roku Państwo Środka będzie zużywać 7,89 mln baryłek dziennie, czyli o 4,7% więcej niż przed rokiem.
Ceny ropy rosną również z powodu zbliżającego się sezonu urlopowego w Stanach Zjednoczonych, który charakteryzuje się zwiększonym zapotrzebowaniem na paliwa w największej gospodarce świata.
W rezultacie o godzinie 9:20 baryłka ropy Brent kosztowała 120,60 dolarów, czyli o 32 centy więcej niż na wczorajszym zamknięciu notowań. Za taką samą ilość ropy gatunku Light Crude płacono 121,59$, a więc o 25 centów mniej niż we wtorek.
K.K.































































