Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2009-01-01 14:32 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa

Informacyjna Agencja Radiowa

Rok 2009 może okazać się przełomowy dla Afganistanu


Jesienią w tym kraju powinny dojść do skutku wybory prezydenckie.


Afgańczycy coraz bardziej liczą, że głosowanie przyniesie nowe otwarcie polityczne. Dramatycznie pogarszająca się sytuacja w kraju sprawia, że ludzie są mocno rozczarowani obecnym prezydentem Hamidem Karzajem, ale także działaniami wojsk amerykańskich i NATO oraz postępowaniem talibów.

Jeden z najbardziej znanych afgańskich dziennikarzy Faheem Dashty podkreśla, że zmiany polityczne są bardzo potrzebne, bo frustracja Afgańczyków jest ogromna. "Na początku społeczność międzynarodowa wiele nam obiecała - że odbuduje kraj, że utrzyma w nim bezpieczeństwo. Ale gdy ludzie widzą, że nic dobrego nie zaszło, a przynajmniej nie na taką skalę, jak obiecywano, są sfrustrowani. Czekają na jakąś zmianę" - dodaje dziennikarz.

W siedem lat po obaleniu talibów afgański rząd kontroluje jedynie Kabul oraz okoliczne tereny. Ocenia się, że talibowie władają ponad połową kraju.

Z rebelią nie potrafi skutecznie poradzić sobie ponad 70 tysięcy zagranicznych żołnierzy. Wkrótce Stany Zjednoczone i kilka innych państw zachodnich mają przysłać do Afganistanu dodatkowe oddziały wojska.




Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: