Otóż różnica w prognozach analityków wynosi… 118%
„Poprawa” wyników Orlenu w stosunku do „analogicznego okresu 2007 roku” wynika głównie z zysku wykazanego na przerobie zmagazynowanej ropy (dodatni efekt LIFO 350 mln zł) oraz z dodatnich różnic kursowych wykazanych na zaciągniętych kredytach walutowych. Gdyby nie wzrost cen ropy naftowej koncern najprawdopodobniej wykazałby STRATĘ w segmencie rafineryjnym.
Więcej na blogu Roberta Gwiazdowskiego. Zapraszamy.




























































