Tak duży wzrost niepokoi analityków. Wprawdzie zwracają oni uwagę, że prawdopodobnie był to jednorazowy, rekordowy skok, ale i bez niego obciążenia przedsiębiorstw szybko narastają. – Także dane dla całego I kwartału nie są dobre, ponieważ w tym czasie wzrost jednostkowych kosztów pracy był również duży, bo wyniósł 5,4 proc. i był o 1 pkt proc. większy niż w IV kwartale ubiegłego roku – mówi Marta Petka, ekonomistka Raiffeisen Bank Polska. Dodaje, że jeszcze przed rokiem firmy miały sytuację wręcz komfortową, bo wtedy koszty te spadały. – Nie jest dobrze, gdy wynagrodzenia rosną szybciej niż wydajność pracy, ponieważ może to obniżać rentowność firm – ocenia Petka. Jej zdaniem dotyczy to przede wszystkim branż, w których silna konkurencja nie pozwala na podniesienie cen wyrobów, co mogłoby rekompensować przedsiębiorstwom wyższe koszty. – Jeśli koszty dłużej będą szły w górę w takim tempie, mogą na tym ucierpieć szczególnie firmy, które dużo eksportują – mówi Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium. Dla nich bowiem na problem wynikający z tego, że podwyżki płac znacznie wyprzedzają wydajność pracy, nakłada się proces umacniania złotego, co powoduje, że produkty przestają być konkurencyjne na zagranicznych rynkach.
Ewentualne pogorszenie wyników finansowych firm może mieć poważniejszy skutek w dłuższej perspektywie. – Firmy mogą ograniczyć inwestycje, a to spowodowałoby spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego – uważa Tarnawa. Eksperci nie wykluczają jednak, że wzrost kosztów zachęci przedsiębiorstwa do podniesienia cen wyrobów.
– Jeśli tak się stanie, to istnieje groźba, że inflacja utrzyma się na wysokim poziomie – podkreśla Petka. Taka perspektywa, jak twierdzą ekonomiści, może być dla RPP argumentem przemawiającym za dalszym podnoszeniem stóp. Jednak przeważa wśród nich opinia, że w środę, podczas najbliższego posiedzenia Rady nie dojdzie do zwiększenia kosztów kredytu. – Rada prawdopodobnie poczeka na kolejne dane z gospodarki, które mogą przemawiać za podniesieniem stóp albo pozostawieniem ich na dotychczasowym poziomie – ocenia Maliszewski.
Janusz K. Kowalski
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat































































