Według firmy doradczej Deloitte wartość ich przychodów przekroczyła 226 mln zł. Ernst&Young twierdzi z kolei, że przekroczyła już 300 mln zł. Rozbieżności wynikają z innej metodologii - Deloitte nie liczy np. wartości transferów.
Jak pokazały raporty obu firm, mimo kiepskiego wizerunku polskiej piłki z powodu korupcji i pseudokibiców, jej atrakcyjność w oczach widzów i reklamodawców stale rośnie. Na samej tylko sprzedaży praw do transmisji meczów kluby zarobiły 79 mln zł, czyli 61 proc. więcej niż przed rokiem.
Pentagon Research szacuje, że tylko w pierwszej kolejce tego sezonu Ekstraklasy wartość reklam wykupionych podczas meczów wyniosła 4 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie 1,2 mln zł. W całym poprzednim sezonie reklamodawcy przeznaczyli na taką promocję 170 mln zł.
Największe przychody odnotował w 2008 r. Lech Poznań (39,1 mln zł). Druga w kolejności Wisła Kraków miała wynik gorszy o 5,5 mln zł. Trzecie miejsce zajął GKS Bełchatów (29,3 mln zł). Dopiero czwarta była Legia (21,2). (PAP)
mp/
Źródło:PAP
































































