W sondażu na temat kryzysu 77 procent Włochów zgodziło się, że to, co dzieje się w Neapolu i okolicach, przynosi wstyd całemu krajowi. Na tym się jednak skończyło. Apel premiera Romano Prodiego do regionów aby przyjęły część śmieci z Kampanii, nie spotkał się z powszechnym odzewem. Bez słowa zgodziła się na to Sardynia. To jednak od razu spotkało się z krytyką opozycji, która przypomina, że wyspa żyjąca z turystyki nie może sobie pozwolić na przechowywanie cudzych śmieci.
Jakiejkolwiek współpracy odmówiły regiony północy: Lombardia, Wenecja, Friuli i Liguria. Co więcej, tamtejsi politycy, głównie z separatystycznej Ligi Północnej, zapowiedzieli, że czynnie sprzeciwią się każdej próbie składowania tam śmieci z Kampanii.
Źródło:IAR





























































