Lech Kaczyński porównał poglądy ministra finansów Jacka Rostowskiego do poglądów Leszka Balcerowicza i ocenił, że to nie są przekonania dobre w obecnych czasach. Dodał, że cała Europa rozumie potrzebę odchodzenia od polityki, której zwolennikami są ci ekonomiści. W opinii prezydenta, wielu specjalistów czy prezesów polskich banków opowiada się za znacznie śmielszą polityką rządu w celu pobudzania gospodarki.
Lech Kaczyński powiedział, że nie ma aż tak czarnej wizji przyszłości Polski, jaką przedstawił jego społeczny doradca Adam Glapiński, który stwierdził, że w wyniku kryzysu upadnie polski rząd. Przypomniał jednak, że polska gospodarka zaczęła zwalniać już przed kryzysem, w pierwszym kwartale 2008 roku.
Lech Kaczyński jeszcze raz podkreślił, że wejście Polski do ERM2 w chwili obecnej, byłoby bardzo ryzykowne z dwóch powodów - spekulacyjnego i ze względu na zobowiązanie do bardzo restrykcyjnej polityki budżetowej, czyli w istocie pogłębiania kryzysu.
Prezydent ocenia jako realne, szanse objęcia przez Radosława Sikorskiego stanowiska sekretarza generalnego NATO. Lech Kaczyński
zapewnił, że popiera szefa polskiej dyplomacji w staraniach o tę funkcję. Prezydent wyjaśnił, że sprawowanie tak ważnego stanowiska w organizacji międzynarodowej przez Polaka leży w interesie naszego kraju.
Odnosząc się do zapowiedzi premiera Donalda Tuska o mianowaniu Anny Fotygi na ambasadora Polski przy ONZ, prezydent zastrzegł, że w tej kwestii nie było żadnych targów z rządem.
Lech Kaczyński dodał, że dziwi go poparcie rządu dla Włodzimierza Cimoszewicza jako kandydata na sekretarza do Rady Europy. Prezydent uważa, że osoba tak aktywnie zaangażowana w system komunistyczny, nie powinna sprawować ważnej funkcji w organizacji, zajmującej się prawami człowieka.
Komentując doniesienia o możliwej rezygnacji USA z planów instalacji tarczy w Polsce, prezydent powiedział, że podpisano w tej sprawie umowę, która nadal obowiązuje. Lech Kaczyński uważa, że polski rząd powinien zdecydowanie upominać się o realizację porozumienia. Jego zdaniem, tylko twarde stanowisko sprawi, że Polska będzie traktowana jako liczący się partner.
Źródło:IAR





























































