2009-01-22 06:00 Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Prezes UKE pozostanie na rządowej łasce
Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej będzie powoływany na pięcioletnią kadencję przez Sejm za zgodą Senatu. Wniosek w tej sprawie ma składać prezes Rady Ministrów.
Dziś prezesa UKE powołuje prezes Rady Ministrów spośród osób należących do państwowego zasobu kadrowego, zaproponowanych przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Prezes Rady Ministrów odwołuje prezesa UKE. – Zmiana organu powołującego prezesa UKE ma służyć podkreśleniu niezależności i bezstronności tego organu – mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.
Organ regulacyjny będzie mógł kontrolować realizację przez przedsiębiorców obowiązków w zakresie roamingu oraz wyznaczać rynki właściwe. Strony postępowania uzyskają możliwość zaskarżenia decyzji w części dotyczącej wyznaczenia rynku właściwego. Takie rozwiązania znalazły się w rządowym projekcie nowelizacji prawa telekomunikacyjnego.
Zbyt duża zależność
Obowiązek zagwarantowania krajowym organom regulacyjnym niezależności nakłada na państwa członkowskie unijna dyrektywa.
– Chodzi nie o tylko niezależność od bieżącej polityki rządu, lecz także o oddzielenie działalności regulacyjnej od operatorskiej – tłumaczy Urszula Czarnomska-Bokowy z kancelarii Tomczak i Partnerzy.
Prezes UKE jest funkcjonalnie niezależny od operatorów świadczących usługi i dostarczających sieci na rynku telekomunikacyjnym. Jednak Komisja Europejska zarzuca polskiemu ustawodawcy naruszenie zasady niezależności krajowego organu regulacyjnego.
– Prezes UKE powinien być bezstronny i odcięty od presji politycznej. Pozostawienie tego organu w strukturze administracji rządowej implikuje podległość ustrojową prezesowi Rady Ministrów – mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik UKE.
Przesłanki odwołania
Rządowy projekt nowelizacji prawa telekomunikacyjnego zawiera przesłanki odwołania prezesa UKE. Może on stracić swoją funkcję np. wtedy, gdy nie realizuje celów ustawy.
– Propozycja ta jest niespójna – uważa Jacek Strzałkowski. Jest oczywiste, że prezes UKE nie ma właściwych narzędzi i kompetencji zagwarantowania spełnienia celu ustawy. Nie ma kompetencji prawotwórczych ani inicjatywy ustawodawczej – tłumaczy Jacek Strzałkowski.
W jaki sposób projektowana nowelizacja rozwiązuje kwestię kontynuacji funkcji prezesa UKE - po wejściu w życie nowych przepisów? Jakie nowe obowiązki przewidziano dla operatorów publicznych sieci telefonicznych?
Więcej: Gazeta Prawna 22.01.2009 (15) - str. 10
Daria Stojak
Dziś prezesa UKE powołuje prezes Rady Ministrów spośród osób należących do państwowego zasobu kadrowego, zaproponowanych przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Prezes Rady Ministrów odwołuje prezesa UKE. – Zmiana organu powołującego prezesa UKE ma służyć podkreśleniu niezależności i bezstronności tego organu – mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.
Organ regulacyjny będzie mógł kontrolować realizację przez przedsiębiorców obowiązków w zakresie roamingu oraz wyznaczać rynki właściwe. Strony postępowania uzyskają możliwość zaskarżenia decyzji w części dotyczącej wyznaczenia rynku właściwego. Takie rozwiązania znalazły się w rządowym projekcie nowelizacji prawa telekomunikacyjnego.
Zbyt duża zależność
Obowiązek zagwarantowania krajowym organom regulacyjnym niezależności nakłada na państwa członkowskie unijna dyrektywa.
– Chodzi nie o tylko niezależność od bieżącej polityki rządu, lecz także o oddzielenie działalności regulacyjnej od operatorskiej – tłumaczy Urszula Czarnomska-Bokowy z kancelarii Tomczak i Partnerzy.
Prezes UKE jest funkcjonalnie niezależny od operatorów świadczących usługi i dostarczających sieci na rynku telekomunikacyjnym. Jednak Komisja Europejska zarzuca polskiemu ustawodawcy naruszenie zasady niezależności krajowego organu regulacyjnego.
– Prezes UKE powinien być bezstronny i odcięty od presji politycznej. Pozostawienie tego organu w strukturze administracji rządowej implikuje podległość ustrojową prezesowi Rady Ministrów – mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik UKE.
Przesłanki odwołania
Rządowy projekt nowelizacji prawa telekomunikacyjnego zawiera przesłanki odwołania prezesa UKE. Może on stracić swoją funkcję np. wtedy, gdy nie realizuje celów ustawy.
– Propozycja ta jest niespójna – uważa Jacek Strzałkowski. Jest oczywiste, że prezes UKE nie ma właściwych narzędzi i kompetencji zagwarantowania spełnienia celu ustawy. Nie ma kompetencji prawotwórczych ani inicjatywy ustawodawczej – tłumaczy Jacek Strzałkowski.
W jaki sposób projektowana nowelizacja rozwiązuje kwestię kontynuacji funkcji prezesa UKE - po wejściu w życie nowych przepisów? Jakie nowe obowiązki przewidziano dla operatorów publicznych sieci telefonicznych?
Więcej: Gazeta Prawna 22.01.2009 (15) - str. 10
Daria Stojak







Dodaj komentarz