REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezes PZU: spodziewamy się rekordowego wyniku netto pomiędzy 3,7 a 4 mld zł

2009-10-05 13:04
publikacja
2009-10-05 13:04
Dodaj Bankier.pl w Google
Gość Radia PiN

Andrzej Klesyk

05.10.2009 r.

Cezary Szymanek: Gościem radia PiN jest Andrzej Klesyk - prezes PZU S.A. Dzień dobry panie prezesie.

AK: Dzień dobry państwu.

CS: Panie prezesie wróćmy na chwilę do tych wielomiesięcznych negocjacji - nie chodzi mi o całe osiem lat ostatnie, ale do tych wielomiesięcznych, w tym roku negocjacji między Eureko, a skarbem państwa. PZU może niekoniecznie jako negocjator, ale uczestniczący w tych negocjacjach. Czy był taki moment, kiedy pan już sobie pomyślał: no nie da rady, nie pójdziemy dalej, wszystko pójdzie nie w tę stronę, w którą tak naprawdę poszło”?

AK: Ja bym powiedział, że praktycznie do ostatniej chwili nikt nie wiedział na pewno, że to się zdarzy. Pan minister Grad powiedział, że wielokrotnie strony wychodziły trzaskając drzwiami.

CS: A kto najczęściej trzaskał?

AK: Obydwie strony były bardzo mocne jeżeli chodzi o początki negocjacji. Wydaje się, że dopiero zrozumienie tego czego druga strona chce, potrafiło stworzyć sytuację taką, że obydwie strony się dogadały. Ponieważ ja nie byłem od początku w tychże negocjacjach - pan minister Grad rozmawiał na początku z Eureko, ale tak się stało, że mniej więcej od początku tego roku rozmowy się bardziej przeniosły na rozmowy z prezesem Rabobanku i ministrem Gradem i wtedy zostałem jak gdyby poproszony, żeby spółka była włączona w tę dyskusję. Nikt o tym nie wiedział, co było genialne, ponieważ nikt nie wiedział, że spółka jest zaangażowana. Spółka była kompletnie bezstronna, ja też byłem bezstronny jeśli chodzi o cyfry. Natomiast rozwiązania były wypracowywane wspólnie. To było genialne.

CS: Byłam pan wtedy w domu?

AK: W swoim rzadko. W różnych dziwnych miejscach się czasem spotykaliśmy.

CS: Co to znaczy w dziwnych miejscach? Bo dziwne miejsca od afery hazardowej, no to brzmią na przykład, cmentarz, stacja benzynowa.

AK: Nie to były bardzo kulturalne miejsca. Na przykład moja asystentka zaczęła mnie podejrzewać, że mam jakiś romans ponieważ przynosiłem rachunki z hoteli warszawskich i to jeszcze były takie sytuacje, że prosiłem o zamówienie pokoju bez łóżka. Więc dosyć ciekawie…

CS: Czyli co, negocjacje były prowadzone w pokojach hotelowych?

AK: Nie. Początkowe spotkania - nie były to nawet to oficjalne spotkania, tylko były to spotkania między panem ministrem i także stroną holenderską, dwa razy odbyły się w bardzo znanym warszawskim hotelu o godzinie 21:30, gdzie nie było nikogo oprócz nas trzech.

CS: Wracając już do samego wyniku owych negocjacji - debiut PZU w przyszłym roku na giełdzie, dokładnie do końca pierwszego półrocza 2010 roku. Od obwieszczenia sukcesu trwa dyskusja ile warta jest spółka. Ile warta jest spółka w tej chwili?

AK: Spółka jest warta tyle ile będą akcjonariusz przyszli i obecni chcieli za nią zapłacić. Ja uważam, że ta spółka ma ogromny potencjał tylko, żeby cena była odpowiednio dobra, to musi się zdarzyć kilka rzeczy; po pierwsze bardzo dobre wyniki finansowe i w tym roku takie wyniki finansowe będziemy mieli.

CS: A co to znaczy, że bardzo dobre wyniki finansowe w tym roku? Konkretnie panie prezesie.

AK: Jest duża szansa, że będziemy mieli rekordowy wynik netto.

CS: To znaczy?

AK: Pomiędzy 3,7 miliarda do 4 miliardów złotych i to nie jest wynik jak to niektórzy mówią zrobiony, jest to wynik naprawdę dobrze zasłużony.

CS: To jest ta pierwsza rzecz, która musi się zdarzyć.

AK: To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, to jest całkowity profesjonalizm procesu IPO i tutaj mam nadzieję, że zarówno skarb państwa jak i Eureko dotrzymają słowa i dotrzymają zobowiązań zawartych w ugodzie.

CS: Przepraszam, że nad tym chwile pozostanie - jest gdzieś jakaś nutka niepewności, że mogą nie dotrzymać, bo jakby na razie wszystkie strony deklarują, że tak - podpisane dokumenty, dotrzymujemy, a tu pan mówi, że pod warunkiem, że dotrzymają.

AK: Ja powiedział bym w ten sposób, że jeżeli bym miał stuprocentową pewność, że po stronie skarbu państwa będzie pan minister Grad, po stronie Eureko będą te osoby z którymi zostały zamknięte negocjacje i także po stronie spółki będzie odpowiedni zarząd. Ja nie mówię, że to moja osoba, ale odpowiedni zarząd, to jak najbardziej nie ma najmniejszego powodu, żeby taki profesjonalny proces miał się nie zdarzyć.

CS: Czyli utrzymanie owego składu osobowego po wszystkich trzech stronach gwarantuje pewność IPO?

AK: W tym momencie tak. Natomiast można sobie wyobrazić sytuację, że na fotel prezesa PZU trafi jakiś ciekawy osobnik…

CS: Ale to musiałoby się panu znudzić.

AK: No tak, albo ministrowi mogłaby się znudzić moja osoba.

CS: A panu się znudziło?

AK: Nie. Jest genialnie, jest to najciekawsza spółka w Polsce.

CS: Wracając do owej wyceny, to ile w takim razie? Bo tak, ministerstwo skarbu państwa przed negocjacjami, a właściwie w ich trakcie, a przed finalizacją wyceniło na trzydzieści osiem miliardów złotych. W momencie kiedy spółka będzie trafiała na Warszawską Giełdę Papierów Wartościowych, wtedy po wypłacie dywidend rzeczy przynależnych Eureko ta wartość spadnie do dwudziestu pięciu miliardów. Pan się z tym zgodzi, nie zgodzi, nie skomentuje?

AK: Ja bym powiedział, że przy obecnych warunkach rynkowych i przy obecnym rynku ubezpieczeń w Polsce wycena gdzie nie byłoby trójki z przodu, byłaby moją osobistą porażką także.

CS: A z tyłu?


AK:
No to im bliżej czwórki z przodu, czyli jak najbliżej czterdziestu miliardów tym lepiej.

CS: No to jeżeli poniżej trzydzieści dziewięć, to też będzie adekwatne?

AK: Żeby było trzydzieści dziewięć, to naprawdę gwiazdy musiałyby się bardzo ładnie ułożyć dla spółki, co wcale nie jest niemożliwe, ponieważ popatrzmy, gwiazdy się wspaniale ułożyły w ostatnim tygodniu negocjacji. Jeżeli pomyślimy o tym, że wybuchła tak zwana afera dzień po zatwierdzeniu przez rząd. Najprawdopodobniej gdybyśmy teraz poszli do rządu, z prośbą o zaakceptowanie takiego porozumienia być może politycy nie mieliby głowy do tego.

CS: A jest możliwe w takim razie, że w momencie debiutu na giełdzie PZU będzie warte więcej niż czterdzieści? Skoro pan mówi, że gwiazdy, no to sięgnijmy dalej marzeniami.


AK:
Jest możliwe.

CS: Debiut na giełdzie, połowa przyszłego roku, ale to nie wszystko. Dalsze plany na PZU, akwizycja?

AK: Jak najbardziej będziemy się przyglądać. Tylko tak jak mówiłem, chyba nawet tutaj u pana, kilka miesięcy temu do tanga trzeba dwojga i niestety nie możemy znaleźć tej drugiej osoby.

CS: Bo ja rozumiem, że muzyki do owego tanga wystarczy, czyli środków finansowych?

AK: Jak najbardziej.

CS: A na potencjalną akwizycję tej muzyki macie na ile, czyli ile miliardów?

AK: To co moglibyśmy zebrać, z punktu widzenia kapitałowego, ale także wychodząc na rynki kapitałowe, to mogłoby być ponad dwa miliardy euro.

CS: To co za te dwa miliardy euro pan by chciał kupić?

AK: Dwa miliardy euro by wystarczyło, żeby na przykład kupić część AIG, ze wschodniej i centralnej Europy i jeszcze by zostało bardzo dużo drobnych.

CS: Nadal ma pan chrapkę na owe połączenie z AIG?

AK: Teraz mam wrażenie będę miał także ogromne wsparcie od polskiego rządu i od pana ministra Grada, który zapowiadał, że najpierw musimy rozwiązać konflikt z Eureko, a potem będziemy się dalej zastanawiać. Teraz pierwszy krok został zrobiony trzeba zacząć drugi.

CS: A kiedy drugi wobec tego? Czy możliwy jest taki scenariusz, że kupi się AIG przed debiutem na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych?

AK: Jak najbardziej można sobie taki scenariusz wyobrazić. Tym bardziej, że debiut na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, to nie jest czerwiec przyszłego roku. To jest najwcześniej czerwiec przyszłego roku i to będzie decyzja akcjonariuszy czy i w jakiej formie debiut nastąpi. Ja mam jako spółka, jako prezes zarządu obowiązek przygotowania takiego debiutu jak najwcześniej. Taka możliwość jest technicznie dopiero możliwa w czerwcu przyszłego roku, a potem mniej więcej co kwartał spółka miałaby takie okienko debiutowe.

CS: A nie jest tak, że im wcześniej debiut tym lepiej panie prezesie?.

AK: Nie, to nie do końca tak. Spółka nie potrzebuje kapitału i debiut na giełdzie, to nie będzie zebranie kapitału. Spółka ma pomimo tej bardzo dużej wypłaty zaliczki na dywidendę, gigantyczne środki na prowadzenie swojej działalności i co roku te środki się zwiększają. Ja nie potrzebuję debiutu z punktu widzenia finansowego. Po rozwiązaniu konfliktu akcjonariuszy wiem, że będą mogli zaakceptować podwyższenie kapitału poprzez dług hybrydowy i wiem, że takie powolnie dostanę, więc też tego nie potrzebuję.

CS: Z tego co pan mówi w takim razie, rysuje mi się taki scenariusz cna przyszły rok dla PZU: wpierw budowanie, powiększanie grupy czyli na przykład kupno AIG, a dopiero potem debiut i być może ten debiut na przykład dopiero pod koniec 2010 roku.

AK: Jak byśmy żyli w świecie, w którym moglibyśmy wszystko przewidzieć to rzeczywiście, to byłby idealny scenariusz. Natomiast żyjemy w świecie gdzie wszystko się zmienia i te dwa cele o których pan mówił jako o alternatywie czy pewnej sekwencji jednak muszą się zdarzyć jako koniunkcja, a więc to musi być i budowanie wartości i wchodzenie na rynek.

CS: To pozostając jeszcze przy budowaniu wartości - co jeśli nie AIG?

AK: Przyglądaliśmy się pewnej spółce na Bałkanach…

CS: Której?

AK: Tego wolałbym na razie nie mówić.

CS: Ale bank, ubezpieczenia?

AK: Nie, ubezpieczyciel, jak najbardziej ubezpieczyciel i po przyjrzeniu się jej bardzo dokładnie, a więc po przeprowadzeniu procesu due diligence postanowiliśmy jednak nie wchodzić, w tenże spółkę, z różnych powodów, o których wolałbym na razie nie chciałbym mówić. Natomiast mniej więcej raz na pół roku ma wprowadzony proces due diligence i mamy nadzieję, że w pewnym momencie zdecydujemy się.

CS: To kogo macie teraz na oku?


AK:
To już by było bardzo nieprofesjonalne.

CS: Dobrze, to inaczej, w którym regionie Europy bądź też świata? Poza tym AIG oczywiście.

AK: Nie, tylko i wyłącznie interesuje nas wschodnia i centralna Europa. Dużo bardziej centralna niż wschodnia ze względu na to co się stało w gospodarkach wschodnich rynków.

CS: Czyli Cechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria?

AK: Jak najbardziej. Tylko, że tam nie ma co kupić i to jest dla nas największy problem. Najchętniej kupilibyśmy coś co my nazywamy wewnętrznie platformą, a więc spółkę, która już jest obecna w kilku miejscach, w tym regionie świata oraz spółkę, która ma dobry management, czyli osoby zarządzające poszczególnymi rynkami.

CS: No to może trzeba poszerzyć owe pole walki w Polsce?

AK: W Polsce bardzo chętnie bym coś kupił, natomiast…

CS: Też nie ma co o i kogo?

AK: Co to może by było tylko, że jest taka instytucja, która się nazywa UOKiK, która by najprawdopodobniej nie pozwoliła mi nawet popatrzeć na to co bym chciał kupić.

CS: No to takim razie może bank?

AK: Jakoś jest taka dziwna tendencja mediów, szeroko pojętych, że chcą mnie wepchnąć w ręce banku albo w moje ręce oddać bank. Ja bardzo kocham bank…

CS: Ja pamiętam, że tak naprawdę pierwsi o tym pomyśle wepchnięcia PZU, w objęcia jakiegoś banku, bądź tak naprawdę na odwrót, no to był pomysł polityków, jeszcze swego czasu.

AK: No właśnie, ale wie pan jak politycy zabierają się za biznes, to nie do końca do dobrze wychodzi. Jeżeli popatrzymy na historie grup bankowo - ubezpieczeniowych na świecie, to nie ma przykładu grupy takiej, która by odniosła sukces i w bankowości i w ubezpieczeniach. Ja mam doświadczenie w bankowości i teraz pracując w ubezpieczeniach wiem, że to są dwa osobne biznesy, kompletnie różne, różniące się innymi prawami i wielu synergii tam nie ma.

CS: Czyli co, na przykład sojusz bądź też alians z PKO BP też nie?

AK: Wydaje mi się, że obydwie firmy maja tak dużo do zrobienia wewnętrznie i tak dużo do wytworzenia wartości wewnętrznie, że jak ja to kiedyś powiedziałem - proszę się nie obrażać, to do kolegów z PKO BP, mówię, że z dwóch chorych nie da się poskładać jednego zdrowego.

CS: Andrzej Klesyk - prezes PZU S.A. Dziękuję bardzo.

AK: Dziękuję bardzo państwu. Do widzenia.

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki