REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezes BCC: Deficyt może być większy niż deklaruje rząd

2009-09-30 13:48
publikacja
2009-09-30 13:48
Dodaj Bankier.pl w Google
Gość Radia PiN

Marek Goliszewski

30.09.2009 r.

Piotr Wardziak: Gościem radia PiN jest dzisiaj prezes Business Centre Club, Marek Goliszewski. Dzień dobry.

Marek Goliszewski: Dzień dobry panu. Dzień dobry państwu. Witam wszystkich.

PW: Panie prezesie będziemy rozmawiać o budżecie przede wszystkim - ostrożny, bezpieczny, ale wykonalny. Tak o budżecie mówią i premier i minister finansów właściwie tymi samymi słowami. Zgadza się pan?

MG: Ja bym wolał, żeby ten budżet pokazywał, że nie mamy długu publicznego, że nie mamy wielkiego deficytu państwa, że rosną wpływy podatkowe i wtedy być może w nowoczesnym państwie ten budżet zasługiwałby na taką opinię. Natomiast ten budżet jest budżetem trochę ryzykownym. Jest to przede wszystkim budżet wysokiego deficytu, czyli budżet, który pokazuje, że my w naszej kasie państwa nie mamy za dużo pieniędzy. Jest to budżet, który pokazuje, że trzeba będzie zaciągać pożyczki, jest to budżet, który opiera się naszym zdaniem na zbyt optymistycznych wpływach, bo ma rosnąć prywatyzacja, która nie rośnie, bo ma rosnąć eksport, który zdaje się będzie rósł coraz wolniej, głownie za sprawą aprecjacji złotówki, więc no cóż ja lubię ministra Rostowskiego, szanuję jego wysiłki w tym rządzie, który ma chyba nieco inną doktrynę, niż wysiłki ministra finansów.

PW: Z punktu widzenia firm - te pięćdziesiąt dwa miliardy złotych deficytu to zła wiadomość? Bo rosną potrzeby pożyczkowe państwa, trudniej będzie o kredyt w bankach. To się może tak przełożyć?

MG: No pewnie, że to jest zła wiadomość. Po prostu brakuje pięćdziesięciu dwóch miliardów złotych. No skąd wziąć? Wziąć tą czy inną droga od tych, którzy potencjalnie mają czy mogą mieć, czyli od przedsiębiorców. Potrzeby pożyczkowe państwa w przyszłym roku będą oscylowały wokół osiemdziesięciu nawet stu miliardów złotych, czyli państwo będzie wypuszczało obligacje, banki będą - upraszczam oczywiście, będą kupowały obligacje. Tym mniej będą chciały udzielać kredytów przedsiębiorstwom, zatem przedsiębiorstwa mogą mieć poważne kłopoty z tym.

PW: Ale minister finansów i premier tłumaczą tak: do wyboru mieliśmy większy deficyt, albo wyższe podatki. Dobrze wybrali - większy deficyt albo wyższe podatki. Dobrze wybrali, większy deficyt, z dwojga złego?

MG: Nie, to jest fałszywa teza. Pieniądze można wziąć z bardzo z wielu źródeł, realizując to co Platforma Obywatelska i koalicja rządowa obiecała na początku rządzenia. Chociażby finanse państwa. Nam pieniądze przeciekają, jeśli chodzi o wydatki publiczne przez ręce. Dalej nie jest reformowany cały system finansów i wydatkowania pieniędzy państwowych, nie mówiąc już o bardzo wielu innych szczegółowych sprawach, weźmy chociażby KRUS.

PW: Tak. KRUS ile, szesnaście miliardów zdaje się?

MG: Blisko szesnaście miliardów musimy dopłacać do systemu, który nie tylko jest niesprawiedliwy, bo nakłada nierówne podatki na równych obywateli w państwie, myślę tu o pracownikach chociażby i rolnikach, ale także w ogóle jest moim zdaniem sabotażem wobec tego co nadchodzi, a nadchodzą bardzo poważne czasy.

PW: Według premiera są w tym budżecie impulsy prorozwojowe, bo są duże nakłady na drogi, bo będą podwyżki w sferze budżetowej, głównie dla nauczycieli, bo właśnie nie obniżono podatków. Premier ma rację, czy te impulsy prorozwojowe są na tyle mocne, żeby przedsiębiorców wspomóc w przyszłym roku?

MG: To już nawet nie chodzi o przedsiębiorców, ale te impulsy rozwojowe, one jakieś są. Natomiast czy mogłyby być większe? No w pewnością mogłyby być większe, gdyby Platforma Obywatelska na przykład wprowadziła podatek liniowy, nawet z tak zwaną tax credit, czyli dla tych najuboższych pewnego rozstaju dofinansowanie ze skarbu państwa. To już byłby większy bodziec dla rozwoju firm, a więc ilości miejsc pracy i pensji, niż to co jest w tej chwili. Tak w gruncie rzeczy do każdego elementu systemu i budżetu państwa można po prostu przypiąć jakąś łatkę. No nie chciałbym przypinać zbyt dużo tych łatek, ale nie można nazywać tego obrazu, który mamy dzisiaj jeśli chodzi o budżet i finanse państwa i system podatkowy czymś co po prostu zachęca do pracy.

PW: Przy okazji wczorajszego uchwalenia przyjęcia przez rząd budżetu ujawnił się spór między rządem a NBP. NBP twierdzi, że dług publiczny w przyszłym roku przekroczy pięćdziesiąt pięć procent, nawet może sięgnąć blisko sześćdziesięciu. Rząd mówi, że utrzymamy się powyżej tej konstytucyjnej granicy. Jak wynika z waszych analiz, będzie problem?

MG: W naszym przekonaniu będzie problem i możemy się zbliżyć do tego progu pięćdziesiąt pięć procent. Problem polega tutaj też także na tym, że minister finansów w tym budżecie zaliczył zaliczki Unii Europejskiej do przychodów. Ale te zaliczki przecież trzeba będzie oddać. One rodzą potrzeby pożyczkowe. Po drugie fundusze, transfery związane z OFE, zostały w gruncie rzeczy też potraktowane jako przychody, ponieważ nie zostały wliczone w koszty. Więc to są takie manipulacje księgowe, które dzisiaj pozwalają rządowi powiedzieć, że nie będzie tak źle z tym długiem publicznym, nie będzie tak źle z tym deficytem budżetu państwa. Ale jeżeli Unia Europejska bardzo ostro potraktuje te zasady księgowania, które są wymagane w Unii Europejskiej wobec Polski, będzie domagała się właśnie też zastosowania takich zasad księgowania, no to my będziemy mieli bardzo poważny dług publiczny i większy deficyt niż mówi rząd.

PW: Jak to się praktycznie może przełożyć na przykład na rynek pracy - prezes NBP mówi, że stopa bezrobocia, już w tym roku może sięgać trzynastu procent. Rząd w budżecie na przyszły rok zapisał mniej więcej taką wartość, trochę wyższą. Jakie sygnały docierają od przedsiębiorców? Będą zwalniać nie będą zwalniać, jak pan widzi?

MG: Oczywiście firmy, które będą miały kłopoty finansowe, a może nie tyle kłopoty, o ile będą dążyły do racjonalizacji swojego działania, będą musiały zwalniać. Z drugiej strony oczywiście będą musiały szukać nowych pracowników. Generalnie jednak bezrobocie w Polsce jest i bezrobocie będzie się powiększać, zwłaszcza wśród ludzi młodych, nie tylko tych co mają powyżej pięćdziesiąt lat i myślę że postawa rządu, opinie rządu są tutaj bardzo optymistyczne. Powiększa się niestety szara strefa, która dzisiaj według naszych szacunków obejmuje około 9,5% całości naszej gospodarki. Zatem jest to poważny problem.

PW: Zamykając temat budżetu przechodzimy do dzisiejszego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Najprawdopodobniej, wszyscy się spodziewają, zmiany stóp nie będzie, ani w górę ani w dół. Z punktu widzenia przedsiębiorców dobrze, że także stabilizacja na stopach?

MG: Z punktu widzenia przedsiębiorców oczywiście ta stabilizacja jest mile widziana, jest pożądana.

PW: A obniżka nie byłaby jeszcze milej widziana?

MG: Oczywiście kredyt powinien być jak najniższy i łatwiej dostępny. Stąd obniżka z pewnością byłaby tutaj jakimś impulsem, ale nie jest. Tu w tym względzie akurat nie jest źle. Ja mam zaufanie do Rady Polityki Pieniężnej, jednak. Tak na marginesie NBP przygotował bardzo dobry raport, dotyczący naszej gospodarki, którego zresztą zapisy pan cytuje. Wydaje się, że rząd mógłby sięgnąć do tego raportu i zobaczyć to co tam jest i co można we współpracy z NBP zrobić.

PW: To jeszcze jedna kwestia - dzisiaj na naszej giełdzie rusza rynek obligacji Catalyst.

Z punktu widzenia przedsiębiorców to dobry pomysł, że będzie tam można umieścić swoje obligacje, zyskać w ten sposób gotówkę? Zwłaszcza pytam z punktu widzenia małych

i średnich firm, bo wydaje się, że to będzie raczej źródło dla tych dużych. Czy mali też mają szanse tam sobie poradzić?

MG: Myślę, że mali też mają szanse, że to się rozwinie. Tak jak rozwinęło się w Londynie. Każda forma pozyskiwania dochodów, pieniędzy przez małe i średnie firmy, w ogóle przez firmy w Polsce jest dobra. Są inwestorzy, inwestorzy prywatni mają pieniądze. Zatem jest jakaś szansa, że małe i średnie firmy również na tym skorzystają.

PW: Dziękuję za rozmowę.

MG: Dziękuję bardzo.

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki