Premier Fillon mówił o reformie emerytur podczas posiedzenia deputowanych z rządzącej partii UMP. Jego odpowiedzią na czwartkowe manifestacje i strajki było zdecydowane i spokojne nie, zwłaszcza odnośnie najważniejszego punktu reformy. Nie, nie zrezygnujemy z przedłużenia okresu pracy przed emeryturą, bo gdybyśmy to zrobili, nasz system emerytalny zawaliłby się pod ciężarem deficytu. Doprowadzimy tę reformę do końca.- oświadczył Fillon.
Premier w bardzo dyplomatyczny sposób podkreślił, że szanuje tych, którzy strajkowali i manifestowali przeciwko reformie. Dodał, że aby rządzić Francją, trzeba umieć powiedzieć czasem nie.
Reforma, przeciwko której protestowało wczoraj od jednego do trzech milionów osób, podwyższa wiek emerytalny do 62 lat z dotychczasowych 60 lat.
Źródło:IAR





























































