REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pracodawcy i związki zawodowe razem przeciwko kryzysowi

2009-05-11 16:34
publikacja
2009-05-11 16:34
Dodaj Bankier.pl w Google
Gość Radia PiN

Zbigniew Żurek, Jan Guz 11.05.2009 r.

Cezary Szymanek: Gośćmi Radia PiN - w kolejności alfabetycznej są Jan Guz - przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Dzień dobry panie przewodniczący.

JG: Pozdrawiam serdecznie.

CS: I Zbigniew Żurek - wiceprezes Business Centre Club. Dzień dobry panie prezesie.

ZŻ: Dzień dobry panu. Dzień dobry państwu.

CS: Panowie czy coś takiego jak pakiet antykryzysowy to nadal istnieje?

ZŻ: Oczywiście, że istnieje. Mamy nadzieję, że jesteśmy na finalnym etapie rozmów na ten temat. Natomiast piłka dość często i ostatnio zdecydowanie jest po stronie rządu. Czekamy i mam nadzieję, że doczekamy się wreszcie konkretnych rozwiązaniach, konkretnych propozycji.

CS: A na co dokładnie w takim razie czekacie?

ZŻ: Trzynastego mam nadzieję, że nie był dzień feralny, tym bardziej, że był to piątek - trzynastego marca, spisaliśmy zgodnie ze związkami zawodowymi trzynaście postulatów, trzynaście propozycji. Dotyczą one kryzysu. Jedne z nich postulowane przez związkowców, bardziej pokazują spojrzenie od strony ochrony najsłabszych w kryzysie, te z kolei przedstawione przez pracodawców mają na celu zwiększenie konkurencyjności naszej gospodarki, w trudnym niestety okresie. Tak jak powiedziałem podpisaliśmy to trzynastego marca, czyli prawie dwa miesiące temu i od tamtego czasu rozmawiamy z rządem, i że użyję takiego eufemizmu ciągle oczekujemy na ukonkretyzowanie rozwiązań, o które rząd prosimy. Mam wrażenie, że to wreszcie nastąpi.

CS: Panie przewodniczący - będzie cos takiego jak pakiet antykryzysowy, finalnie?

JG: Powiem wprost - pracodawcy i związki zawodowe czując biznes i potrzebę pomocy w tym złożonym okresie kryzysu gospodarczego, wynegocjowały trzynaście obszarów, zwróciły się do rządu z propozycją o przedstawienie propozycji rozwiązań ustawowych. To już mija dwa miesiące. Rząd do tej pory nie przekazał projektów ustaw w wielu obszarach, które by były w ogóle podstawą do dyskusji. Rząd pisze pracujemy, analizujemy, rozmawiamy, ale nie ma nic konkretów. W związku z tym jak jest brak konkretów , mija czas, kryzys minie a my nie potrafimy się pozbierać, ale fakty czyli projekty ustaw, czyli ustawodawstwo jest po stronie rządu.

CS: Panowie - cały czas mówicie o tym, że to rząd jest winien a tymczasem, bo wasze ostatnie spotkanie było w miniony piątek przed weekendem…

JG:… techniczno - robocze. Oczywiście jak to każdy się spotyka, jedni w weekend drudzy poza.

CS: ...techniczno - robocze. A tymczasem do nas dochodzą takie wiadomości, że to tak

Naprawdę, również między wami są problemy, że to nie jest, że jesteście już po słowie.

JG: Ależ absolutnie nie, nie wiem skąd pan czerpie te informacje i te wieści.

CS: No dobrze, no to w takim razie po kolei - czy sprawa umów na czas określony jest załatwiona między wami?

JG: Sprawa umów na czas określony jest dogadana. Zaproponowaliśmy dla rządu propozycję, oczywiście każda ze stron musiała zejść, w zależności jak ta specustawa ma obowiązywać. Jeżeli ona będzie obowiązywała dwadzieścia cztery miesiące, to na dwadzieścia cztery miesiące. Oczywiście też wprowadzamy to sondażowo, na czas kryzysu

i oczywiście BCC miało tutaj wiele, że tak powiem wątpliwości co do skrócenia, ale ostatecznie związki zawodowe ustąpiły.

CS: Panie prezesie, czy to jest dogadane?

: Tak. Myśmy to dogadali i pozostałe punkty żeśmy dogadali. Natomiast z konieczności pewnym stopniu ogólności dlatego, że nie we wszystkich obszarach mamy propozycje konkretnych rozwiązań i konkretnych umów i konkretnych ustaw. Co jeszcze jest ważne, o co prosiliśmy rząd, to jest kwestia kosztów tego paktu. Pytamy właśnie, można powiedzieć, przygotowujemy dokument, który wyjdzie w ciągu dwóch dni do rządu, pytamy ile ten pakt ma kosztować i co ważniejsze z czego będzie to finansowane. To pytanie wynika stąd, że Fundusz Gwarantowanych Pracowniczych, Fundusz Pracy mogą być tak jak słyszymy, obciążone różnymi, nie do końca stricte wydatkami, które mogą być związane z tym funduszem…

JG: Podatkami i parapodatkami…

:…jak na przykład, myślę tu o kwestii finansowania kredytów mieszkaniowych dla tych osób, które stracą pracę.

CS: Ta ustawa jak się okazuje spada z jutrzejszego posiedzenia rządu.

ZŻ: Pomysł szlachetny, nie mniej skoro się chce to finansować trzeba powiedzieć skąd to finansować i jeżeli chce się to finansować z jednego z tych fundusz, o których powiedziałem, w szczególności, to oczekujemy deklaracji rządu, że jeżeli na tym funduszu zabraknie pieniędzy, to rząd w tym w momencie ten fundusz dekapitalizuje.

JG: Mówiąc najkrócej - my chcemy, żeby rząd nie zarabiał na kryzysie, bo jeżeli chcemy pomagać, jeżeli chcemy uruchamiać dodatkowe środki, to one nie mogą być dodatkowo opodatkowane, bo oczywiście wtedy minister finansów będzie się cieszył, że wpływa dodatkowa kasa, ale my nie możemy pomagać, bo tych pieniędzy za braknie.

ZŻ: Poza tym nie zgadzamy się również z taką propozycją rządu, że: wymyślcie między sobka pracodawcy i związkowcy rozwiązania, które będzie zerowe dla budżetu i jak wy się dogadacie to przyklepiemy. W tej sytuacji nikt łachy nie robi, jeżeli się dogadamy. Natomiast kryzys musi kosztować, rozwiązania muszą kosztować. Natomiast jeżeli nie przyjmiemy rozwiązań takich, w kierunku których my idziemy, to może to kosztować jeszcze więcej. Alternatywą dosypania kasy ze strony rządu do naszego pakietu jest to, że rząd będzie zmuszony płacić ludziom bezrobotnym a tego chcemy uniknąć.

JG: My pytamy gdzie te miliardy złotych, które miały być na przezwyciężenie kryzysu? Przecież premier, rząd zapowiadał, że skieruje dodatkowe środki. Miały być dodatkowe środki z oszczędności, na przykład z emerytur pomostowych. Gdzie te pieniądze? Fundusz Solidarności - gdzie te pieniądze? Dlaczego mamy nie pomagać właśnie tym przedsiębiorstwom? Dla nas najważniejszą rzeczą jest utrzymanie miejsc pracy.

ZŻ: Dla nas też.

JG: Dla nas najważniejszą rzeczą - mówię pracodawcy, strona społeczna i związki zawodowe, jest subsydiowanie zatrudnienia, dzisiaj. Te pieniądze trzeba skierować. One wrócą w części do budżetu, poprzez podatek PiT, CiT, poprzez podatek jeszcze płacony od towarów i usług. Czyli jest u nas koncepcja, jest propozycja, chcemy ludziom pomóc, chcemy zahamować spadek zatrudnienia, zwolnienia, szczególnie, które będą dotyczyły osób zatrudnionych na umowę o pracę, bo w tych innych umowach cywilnoprawnych, to wiadomo samo to się dzieje i nie bardzo mamy na to wpływ. Generalnie chcemy by normalnie gospodarka funkcjonowała, ludzie normalnie żyli.

ZŻ: Trzeba podkreślić jeszcze, że ta pomoc i ta koncepcja nie ma dotyczyć naszym zdaniem wszystkich firm. Nie chcemy, żeby pomoc rządowa spowodowała, to żeby odłożyć upadek firmy, która i tak upadnie za kilka miesięcy. Stąd też te kryteria dla pomocy są dość ostre. Natomiast chodzi o to, żeby pomóc tym firmom, które rzeczywiście były przed kryzysem w dobrej sytuacji, teraz są w gorszej, żeby pomóc im przetrwać najtrudniejsze dni.

CS: No to takim razie ja teraz się pytam panowie, czy wy robiliście swoje własne wyliczenia ile ten pakiet może być wart?

JG: Po stronie kosztowej?

CS: Tak. W obecnym kształcie, czyli po tych piątkowych już uzgodnieniach.

JG: Oczywiście my nie mamy takich pełnych informacji jak ma rząd. Rząd nas przekonuje, edukuje tylko, że tu nie będzie, tu nie wprowadzimy… Na ten moment oczywiście ja nie potrafię powiedzieć żadnej kwoty.

CS: Panie prezesie, a pan?

ZŻ: Nie, ja od razu powiem, że my żadnej kwoty nie rzucimy i to pytanie kierujemy do rządu z wielu powodów dlatego, że to rząd ma aparat, to rząd ma narzędzia, to rząd ma wiedzę i doświadczenie i to rząd powinien to oszacować. My tego nie chcemy szacować. Gdybyśmy wiedzieli nie pytalibyśmy.

JG: Jak utrzyma zatrudnienie to zyska na tym a nie straci.

CS: To pytanie do rządu od partnerów społecznych, w ciągu dwóch dni rozumiem, tak?

ZŻ: Tak, technicznie. Rozmawialiśmy w piątek, przygotowaliśmy dokumenty .W ciągu kilkudziesięciu godzin wyślemy taką prośbę do rządu.

CS: Ile czasu będziecie czekać na odpowiedź?

ZŻ: Mamy nadzieję, że odpowiedź na to nadejdzie szybko. Nie piszemy ultimatum, piszemy prośbę. Natomiast mamy nadzieję, że piętnastego czyli w najbliższy piątek, w czasie posiedzenia prezydium komisji trójstronnej, rząd odpowiedzi nam udzieli.

CS: I chcecie by środki na realizację pakietu antykryzysowego zostały, na przykład zapisane w jakiejś specjalnej formule, w ramach nowelizacji budżetu?

ZŻ: Znaczy my myślimy generalnie o stworzeniu jednej specustawy. To powinny być środki naznaczone. My przede wszystkim musimy wiedzieć ile tych środków jest.

CS: A jeżeli rząd się do czegoś takiego nie zobowiąże? Jeżeli na przykład w tej nowelizacji budżetu nie postawi gwiazdki, przy jednym punkcie, że to jest właśnie na realizację pakietu antykryzysowego?

JG: To znaczy nie chce zwalczać przyczyn kryzysu, nie chce pomagać gospodarce, to znaczy nie życzy dobrze gospodarce. Ja chcę powiedzieć, że jeśli pan pyta ile to będzie kosztowało, ja mogę powiedzieć, ile zyska na tym nasza gospodarka, nasz kraj, nasz rząd, nasz budżet, bo jeśli nie będzie zwolnień grupowych…

CS: Ile?

JG: Różnie tam wyliczają, ja nie chcę tu rzucać…

CS: Proszę rzucić.

JG: Można tylko na tym zyskać a nie stracić, a pieniądze, które są publiczne w budżecie powinny właśnie być na ten cel angażowane.

CS: Zmieniając temat, w czasie weekendu Sławomir Nitras - Platforma Obywatelska…

JG: Znana osoba…

CS: Tak, znana, lider szczecińskiej Platformy Obywatelskiej, zapowiedział zmianę ustawy o związkach zawodowych, między innymi, że etaty związków zawodowych nie mogą być opłacane przez zakłady pracy i przedstawiciele związków zawodowych nie mogą z klucza zasiadać w radach nadzorczych? Panie przewodniczący, co pan na to?

JG: Chcę powiedzieć, że jeśli chodzi o zasiadanie w radach nadzorczych, to w ogóle w Europie jest tak, że załogi są włączane do zarządzania przedsiębiorstwem i tam są miejsca dla przedstawicieli załogi. Załoga wybiera, kogo wybierze, nie zawsze są to związkowcy, są to przedstawiciele załogi, ci którzy najlepiej rozumieją ekonomikę i umieją zarządzać.

CS: A czy etaty liderów związkowych powinny być opłacane przez zakład pracy?

JG: To jest przesadzona sprawa…

CS: Znaczy co jest przesadzone?

JG: Że jest tak dużo tych etatów, że to są takie duże koszty. To nie jest prawdziwe.

CS: A kto powinien opłacać, zakład pracy, tak?

JG: Jeśli w danym zakładzie pracy, związkowiec działa na rzecz całej załogi, na rzecz całej społeczności w zakładzie pracy, to ustawa rozstrzyga ilu i w jakiej sytuacji on może otrzymywać ten etat.

CS: Panie prezesie jest problem związków zawodowych, w Polsce?

ZŻ: Nie chciałbym się ustosunkowywać w ogóle do tego co pan powiedział, bo to jest sprawa bardzo delikatna, musimy poznać propozycje, musimy wiedzieć jak to jest i teraz powiedziałbym tak, że gdyby pan przewodniczący Guz w tym momencie, próbował dyskutować, w szczególności publicznie o naszych etatach, protestowalibyśmy. Dlatego nie powiem ani słowa. Powiemy tak, że jesteśmy za tym żebyśmy mieli, jako partnerów rozsądne, mądre, sensownie myślące, jeszcze bardziej sensowne myślące niż dzisiaj związki zawodowe.

CS: A mamy takie?

ZZ: Pan przewodniczący Guz nie jest złym przykładem. Rozmawia nam się nieźle.

JG: Cieszę się bardzo.

CS: A z innymi?

: Wie pan pewnej nocy u konkurencji rozmawiałem z panem Ziętkiem, nową gwiazdą sceny związkowej. No cóż, ta rozmowa…pan Ziętek to nie pan Guz.

JG: Ja chcę powiedzieć jeszcze, że jeśli chodzi o OPZZ, to nie jesteśmy dotowani z budżetu, utrzymujemy się z własnych składek. W związku z tym państwo nie ponosi kosztów na utrzymanie centrali związkowej.

CS: A jeżeli będzie zmiana ustawy o związkach zawodowych, będziecie protestować?

JG: System demokratyczny nie wymyślił innych, nowych reguł włączenia załóg. Są to związki zawodowe, oczywiście trzeba umiejętnie korzystać, trzeba też edukacji. Wśród naszej bazy także o tym mówimy, robimy to teraz i ja myślę, że działacze OPZZ są odpowiedzialnym związkiem zawodowym za zakład pracy.

CS: Krótko panie przewodniczący, na koniec - jest potrzeba zmiany ustawy o związkach zawodowych - tak czy nie?

JG: Taką propozycje przedłożyliśmy jako OPZZ półtora roku temu.

CS: Jak Guz - przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

i Zbigniew Żurek - wiceprezes Business Centre Club. Dziękuję bardzo.

ZŻ: Dziękuje.

JG: Pozdrawiamy serdecznie. Miłego dnia.

Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~ziutek
niech sie pracodawcy zapisza do slidarnosci 80 i wykaza sie w blokowaniu biur poselskich

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki