REKLAMA
Słońce, plaża i... zyski! Zapraszamy na nową edycję konkursu Wakacje na Giełdzie

    Powoli wracamy do TFI

    2009-04-01 07:30
    publikacja
    2009-04-01 07:30
    Polacy nie uciekają już panicznie z funduszy inwestycyjnych. Pierwsi klienci powoli zaczynają nawet do nich wracać, choć na ponowny boom w funduszach z pewnością przyjdzie nam poczekać co najmniej rok.

    Jak podała właśnie spółka Analizy Online, zajmująca się badaniem rynku funduszy inwestycyjnych w Polsce, w lutym klienci wycofali z nich 3,3 mld zł. To o jedną trzecią mniej niż w styczniu. W tym samym czasie wpłacili ponad 2,3 mld zł. I chociaż saldo wpłat i umorzeń wciąż jest ujemne, to możemy mówić o pewnym uspokojeniu na rynku funduszy.

    - Dane za marzec mogą okazać się jeszcze lepsze, bo funduszom sprzyjało ostatnie odbicie na giełdzie - mówi Piotr Kuczyński, główny analityk firmy Xelion.Doradcy Finansowi. - To mogło skłonić część osób do zainwestowania pieniędzy w fundusze - podkreśla Kuczyński.

    Wśród TFI najlepszym wynikiem w lutym wykazały się fundusze pieniężne i gotówkowe. Udało im się przyciągnąć 27 mln zł nowych aktywów. - Choć to niewielka kwota, to warto odnotować, że to pierwszy dodatni bilans w tej grupie od sześciu miesięcy - piszą eksperci Analiz Online.

    Inne grupy funduszy, w tym popularne w ostatnich miesiącach fundusze obligacji, odnotowały w lutym odpływ środków. Co prawda, fundusze akcji odnotowały w lutym również ujemne saldo wpłat i umorzeń, ale wyniosło ono zaledwie 14 mln zł. Oznacza to, że Polacy przestali panicznie uciekać z najbardziej agresywnych funduszy akcyjnych.

    Wycofujemy za to teraz pieniądze z funduszy obligacji, bo w najbliższych miesiącach nie będą one przynosić już takich zysków jak jeszcze niedawno.

    - Tego typu fundusze rosną, gdy stopy procentowe spadają. Tymczasem stopy na całym świecie są już na bardzo niskim poziomie, więc trudno teraz spodziewać się dużych zysków - podkreśla Piotr Kuczyński.

    Jego zdaniem podobnie wygląda sytuacja z funduszami opartymi o dolary czy euro. W ostatnich miesiącach przynosiły one wysokie, nawet kilkudziesięcioprocentowe stopy zwrotu. Tak duże zyski wynikały jednak przede wszystkim z gwałtownego osłabienia naszej waluty.

    Zdaniem Piotra Kuczyńskiego najbliższe tygodnie mogą okazać się bardzo korzystne dla funduszy akcji. Ich sytuacja jest bowiem ściśle związana z tym, co dzieje się na giełdzie. Tymczasem od swojego dołka z połowy lutego indeks 20 największych spółek WIG 20 odzyskał już ponad 20 proc. i ma szansę dalej rosnąć, mniej więcej do połowy roku. Późniejsze wyniki będą już zależały od tego, czy plany pomocowe dla światowej gospodarki zaczną przynosić pierwsze efekty.

    Dlatego zdaniem Katarzyny Siwek z Expandera o funduszach akcji mogą w tej chwili myśleć zwłaszcza osoby młode, skłonne do bardziej agresywnego inwestowania na krótszy okres. Taka strategia może im się opłacić.

    Ostrożniejsze powinny być za to osoby starsze, które przedkładają bezpieczeństwo swoich oszczędności nad wysokość potencjalnego zysku. Dla nich najlepszym rozwiązaniem wciąż będą bankowe lokaty, polisy ubezpieczeniowe bądź fundusze pieniężne czy gotówkowe.

    Nie ma się co jednak łudzić, że Polacy szybko zaczną ma nowo wracać do funduszy. Zdaniem analityków, by tak się stało, dobra sytuacja na giełdzie musiałaby potrwać co najmniej rok. Najtrudniej szefom TFI będzie przekonać do powrotu tych, którzy wpłacali pieniądze na szczycie hossy, potem stracili i zaczęli w panice uciekać. To oni w ciągu ostatnich 12 miesięcy wycofali ponad 97 mld zł. Te pieniądze prędko na rachunki powierników nie wrócą.

    POLSKA Dziennik Zachodni
    Łukasz Pałka
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (10)

    dodaj komentarz
    ~Theclash
    Na zmniejszenie podtaku nie licz, nawet tych kilka miliardów z podatku od zysków kapitałowych to dla naszego budżetu i tak wiele, szczególnie w takiej sytuacji jak obecnie. Ale masz 100% rację odnośnie kosztów, są niestety za duże. Jednak szansa na ich zmniejszenie też jest niewielka, pamiętaj, że TFI muszą zapłacić z nich pośrednikom,Na zmniejszenie podtaku nie licz, nawet tych kilka miliardów z podatku od zysków kapitałowych to dla naszego budżetu i tak wiele, szczególnie w takiej sytuacji jak obecnie. Ale masz 100% rację odnośnie kosztów, są niestety za duże. Jednak szansa na ich zmniejszenie też jest niewielka, pamiętaj, że TFI muszą zapłacić z nich pośrednikom, a ci żądają ogromnych sum...
    ~olo
    powoli :) w miesiąc teraz niektóre zrobiły po nąscie procent :)
    obli dolarowy w pewnym momencie z 70% i to bessa panie po całości ;)
    ale najśmieszniejsze jest to że analitycy i media cicho siedzą zamiast właśnie
    teraz polecać zakup fundów a nie pod koniec bańki,
    ale widać wtedy duzi by nie mieli komu sprzedawać ;)
    4tunat
    re-Theclash ... za rok 2008 wpływów z Belki od TFI prawie nie ma, bo z czego mają być ? Indywidualni inwestorzy z segmentu akcji również w ogromnej większości zrealizowali straty podatkowe. Skąd zatem wzięło Ci się te kilka mld. PLN ??
    Co do opłat TFI, to mamy je relatywnie najwyższe na kontynencie i chyba na świecie też jesteśmy
    re-Theclash ... za rok 2008 wpływów z Belki od TFI prawie nie ma, bo z czego mają być ? Indywidualni inwestorzy z segmentu akcji również w ogromnej większości zrealizowali straty podatkowe. Skąd zatem wzięło Ci się te kilka mld. PLN ??
    Co do opłat TFI, to mamy je relatywnie najwyższe na kontynencie i chyba na świecie też jesteśmy w czołówce. To normalnie wygląda na zmowę cenową w celu utrzymywanie b. wysokich opłat bez jakiegokolwiek uzależnienia ich od wyników osiąganych przez poszczególne asset managemant. Na palcach jednej ręki można policzyć TFI stosujace przy wyznaczaniu opłat za zarządzanie zasady "high water mark" uzależniającej przynajmniej w jakimś stopniu ich wysokość od osiaganych WYNIKÓW.
    Napisz proszę jacy to pośrednicy żądają od "biednych" TFI tak ogromnych sum. Gdyby tak było jak piszesz, to prawie każde TFI znalazłoby łatwo inne, tańsze sposoby dystrybucji jednostek uczestnictwa.
    ~4tunat odpowiada 4tunat
    Powinieneś wiedzieć, że podatek od zysków kapitałowych to nie same TFI, ale wszyscy, którzy oferują zarobki na lokacie, giełdzie, nawet na rachunku osobistym i suma sumarum to nie są tak male pieniądze. A przykłady odnośnie pośredników - proszę bardzo szukać nie trzeba. Banki to największy dystrybutor i nie jest tak jak piszesz, Powinieneś wiedzieć, że podatek od zysków kapitałowych to nie same TFI, ale wszyscy, którzy oferują zarobki na lokacie, giełdzie, nawet na rachunku osobistym i suma sumarum to nie są tak male pieniądze. A przykłady odnośnie pośredników - proszę bardzo szukać nie trzeba. Banki to największy dystrybutor i nie jest tak jak piszesz, ze TFI mogą sobie znaleźć innych. Wiesz ile sprzedaży robią funduszom banki - ok. 80%.A ponieważ przez ostatnie lata to banki robiły sprzedaż - więc stawki wynagrodzeń mają bardzo atrakcyjne (prawie całość opłaty manipulacyjnej i ok. 50% za zarządzanie - to mało???) Czy sądzisz więc, że TFI będą szukać innych kanałów - niezależni doradcy czy internet. Ale jakoś nie widać oszałamiającego ich rozwoju w Polsce
    4tunat odpowiada ~4tunat
    Kolego, nie ma możliwości żeby z opodatkowania marnego zysku lokat bankowych za rok 2008 zebrało się KILKA mld.
    W REKORDOWYM(do tej pory) roku 2006 cały wpływ z Belki NIE osiągnął KILKU mld. PLN, a przypominam Ci, że po 2006 r. BYŁO CO opodatkowywać :
    WIG20 +21,91%, mWIG40 +67,61%, sWIG80 +128,88%.
    F.Akcji zyskały powyżej
    Kolego, nie ma możliwości żeby z opodatkowania marnego zysku lokat bankowych za rok 2008 zebrało się KILKA mld.
    W REKORDOWYM(do tej pory) roku 2006 cały wpływ z Belki NIE osiągnął KILKU mld. PLN, a przypominam Ci, że po 2006 r. BYŁO CO opodatkowywać :
    WIG20 +21,91%, mWIG40 +67,61%, sWIG80 +128,88%.
    F.Akcji zyskały powyżej 50%, a sporo spółek po kilkaset %.
    Jak dodasz jeszcze rekordową ilość kasy w 2006 r. trafiającą co m-c do TFI/UFK i na WGPW bezpośrednio, to może zrozumiesz, ze NIE można porównywać nędznych paru % zysku z lokat bankowych w 2008 z masą zarobionej kasy z roku 2006, która stanowiła wtedy podstawę do podatku Belki.
    4tunat odpowiada ~4tunat
    ... i jeszcze 2 temat. Jeśli twierdzisz, ze banki pobierają tak ogromne prowizje za dystrybucję j.ucz. TFI, to czemu opłaty za zarządzanie TFI nabywanych BEZ pośrednictwa banków, np. poprzez internetowe platformy transakcyjne lub kupowanych BEZPOŚREDNIO w TFI, są praktycznie w tej samej wysokości jak nabytych przez banki ??
    To
    ... i jeszcze 2 temat. Jeśli twierdzisz, ze banki pobierają tak ogromne prowizje za dystrybucję j.ucz. TFI, to czemu opłaty za zarządzanie TFI nabywanych BEZ pośrednictwa banków, np. poprzez internetowe platformy transakcyjne lub kupowanych BEZPOŚREDNIO w TFI, są praktycznie w tej samej wysokości jak nabytych przez banki ??
    To tyle n/t kolejnego mitu, tym razem o "konieczności" występowania horrendalnie dużych opłat w TFI.
    Zresztą na całym świecie(cywilizowanym) z roku na rok zmniejsza się rola banków w bezpośredniej sprzedaży produktów inwestycyjnych, właśnie na rzecz sprzedaży internetowej i poprzez specjalizujące się w tym firmy i indywidualnych, certyfikowanych DF(doradca finans.).
    Ten proces dotarł już do nas, choć nie przeczę, ze jesteśmy sporo opóźnieni. Najszybciej, wbrew temu co piszesz, rozwija się właśnie sprzedaż poprzez platformy internetowe. Oczywiście skala tego zjawiska, co zrozumiałe, dynamicznie się zwiększy po powrocie koniunktury na rynek, a właściwie gdy media znowu ogłoszą hossę ... ;-).
    Pozdrawiam ...
    ~tom odpowiada 4tunat
    masz calkowita rację......w każdym względzie :) lubię czytać Twoje mądre uwagi :) n
    ~4tunat odpowiada 4tunat
    A czy ja pisałem o "konieczności" takich opłat, albo o tym, że nie powinny być niższe w innych kanałach sprzedaży? Powinny, to fakt, więc czemu nie są? Pytajmy samych TFI... W Polsce banki jeszcze przez wiele lat będa głównym kanałem sprzedaży, gdyż działa efekt skali. Zgoda, sprzedaż przez internet też rosnie, ale ja bym A czy ja pisałem o "konieczności" takich opłat, albo o tym, że nie powinny być niższe w innych kanałach sprzedaży? Powinny, to fakt, więc czemu nie są? Pytajmy samych TFI... W Polsce banki jeszcze przez wiele lat będa głównym kanałem sprzedaży, gdyż działa efekt skali. Zgoda, sprzedaż przez internet też rosnie, ale ja bym na razie tego nie przeceniał - spójrz ilu Polaków ma internet, i kim sa kupujący jednostki funduszy w bankach. Dużo tych osób nie ma pojęcia o zdalnych kanałach sprzedaży. A co do tego udziału banków w sprzedaży to nie do końca masz rację. W krajach anglosaskich faktycznie dominują pośrednicy, doradcy, internet. Ale Niemcy, Szwajcaria to banki - 80% sprzedaży idzie przez nie. Jakbyś chciał na ten temat jakieś materiały daj znać (theclash2@wp.pl) ... pozdro
    4tunat odpowiada ~4tunat
    Problem w tym, że praktycznie NIKT nie pyta TFI, czemu w Polsce inwestowanie pośrednie jest takie drogie. Niestety nie istnieją w zasadzie żadne organizacje mogące wywrzeć nacisk na TFI w tej kwestii. O ile inwestorzy bezpośredni(giełdowi) mają swoją organizację(SII), która coraz prężniej się rozwija i jej głos jest już słyszalny Problem w tym, że praktycznie NIKT nie pyta TFI, czemu w Polsce inwestowanie pośrednie jest takie drogie. Niestety nie istnieją w zasadzie żadne organizacje mogące wywrzeć nacisk na TFI w tej kwestii. O ile inwestorzy bezpośredni(giełdowi) mają swoją organizację(SII), która coraz prężniej się rozwija i jej głos jest już słyszalny w instytucjach finansowych i zarządach spółek giełdowych, o tyle inwestor pośredni może sobie co najwyżej ponarzekać na forach typu bankier.pl z żadnym skutkiem.
    Co do roli banków w dystrybucji TFI ... owszem w eurolandzie, a najbardziej w Niemczech i Szwajcarii banki jeszcze dominują. Ma to uzasadnienie ze względu na ogromną wiarę tych społeczeństw(do niedawna) w absolutną uczciwość banków jako instytucji zaufania publicznego również w zakresie marketingu i dystrybucji narzędzi inwestycyjnych.
    Niestety, kryzys pokazał dobitnie, ze wiara ta była często nieuzasadniona i raz utraconego zaufania banki dłuuugo nie odzyskają(jeśli w ogóle). W konsekwencji ich rola w tym względzie będzie się zmniejszać(i słusznie).
    Co do materiałów, zawsze chętnie coś nowego czytam ... :-)
    marecki0211@wp.pl
    Ps. Czemu używasz mojego nicka w rozmowie ? Ktoś jeszcze pomyśli, ze dyskutuję sam z sobą używając z 2 kompów ... ;-)
    4tunat
    A może by tak ruszyć nieco głową i zrobić 2 proste sprawy :
    1. Likwidacja/zmniejszenie podatku Belki
    2. Zmniejszenie bandycko wysokich opłat pobieranych przez TFI bez względu na wyniki.
    Gwarantuję, ze odpływ kasy bardzo by się zmniejszył, a nawet zmienił kierunek ...

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki