2007-05-24 15:35 Źródło: Wirtualny Nowy Przemysł
Ponad 300 mln ton tworzyw sztucznych w 2010 roku
Według bardzo konserwatywnej prognozy, wielkość produkcji tworzyw sztucznych na świecie w 2010 roku osiągnie poziom 304 mln ton.
W 2005 roku światowa produkcja tworzyw sztucznych wyniosła ok. 230 mln ton - informuje Peter Orth, dyrektor generalny Plastics Europe, stowarzyszenia zrzeszającego europejskich producentów tworzyw sztucznych. Jego zdaniem, w rzeczywistości rozwój rynku w najbliższych trzech latach może być nawet szybszy.
Nie ma jeszcze ostatecznych danych za 2006 rok, ale można przyjąć, że światowy rynek zwiększył się w ubiegłym roku o co najmniej 5 proc., czyli osiągnął poziom 240-245 mln ton.
Zdecydowanie największa część produkcji, bo ponad 35 proc. ogółu, przypada na kraje azjatyckie, w tym 6,5 proc. to sama Japonia. 27 proc. produkcji przypada na Europę Zachodnią (5,5 proc. to kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski), 25 proc. - na obie Ameryki, a 5,5 proc. - na Afrykę i Bliski Wschód.
Wraz z rozwojem rynku ta struktura będzie się jednak zmieniać. - Przewidujemy, że szczególnie szybko rozwijać się będzie produkcja w Indiach oraz na Bliskim Wschodzie - mówi Peter Orth.
W efekcie udział krajów azjatyckich w produkcji powinien wzrosnąć do ok. 43 proc., a Europy zmniejszyć się do ok. 25 proc. - Te prognozy są realne mimo utrzymującego się ostatnio trendu wzrostu cen surowców energetycznych - podkreśla szef Plastics Europe.
Nie ma jeszcze ostatecznych danych za 2006 rok, ale można przyjąć, że światowy rynek zwiększył się w ubiegłym roku o co najmniej 5 proc., czyli osiągnął poziom 240-245 mln ton.
Zdecydowanie największa część produkcji, bo ponad 35 proc. ogółu, przypada na kraje azjatyckie, w tym 6,5 proc. to sama Japonia. 27 proc. produkcji przypada na Europę Zachodnią (5,5 proc. to kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski), 25 proc. - na obie Ameryki, a 5,5 proc. - na Afrykę i Bliski Wschód.
Wraz z rozwojem rynku ta struktura będzie się jednak zmieniać. - Przewidujemy, że szczególnie szybko rozwijać się będzie produkcja w Indiach oraz na Bliskim Wschodzie - mówi Peter Orth.
W efekcie udział krajów azjatyckich w produkcji powinien wzrosnąć do ok. 43 proc., a Europy zmniejszyć się do ok. 25 proc. - Te prognozy są realne mimo utrzymującego się ostatnio trendu wzrostu cen surowców energetycznych - podkreśla szef Plastics Europe.
wnp.pl (Piotr Apanowicz)


Dodaj komentarz