REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska do trybunału za zakaz rejestracji aut z kierownicą z prawej strony

2011-09-29 12:12
publikacja
2011-09-29 12:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Komisja Europejska zdecydowała w czwartek o pozwaniu Polski do trybunału sprawiedliwości UE w związku z brakiem możliwości rejestracji w Polsce aut z kierownicą po prawej stronie, produkowanych z myślą o ruchu lewostronnym.

Komisja Europejska (KE) już rok temu domagała się zmiany polskich przepisów, które są - jej zdaniem - sprzeczne z unijnym prawodawstwem. KE uważa, że Polska łamie unijną dyrektywę o homologacji typów układów kierowniczych z 1970 roku, dyrektywę ramową o homologacji pojazdów silnikowych z 2007 roku, a nade wszystko unijny traktat gwarantujący swobodę przepływu towarów na wspólnym unijnym rynku.

Do tego - twierdzi KE - sprowadza się polski wymóg, by przed rejestracją pojazdu w Polsce przełożyć koło kierownicy na lewą stronę. Nie ma ku temu powodów, skoro - argumentuje KE - tego rodzaju samochody z powodzeniem są rejestrowane i jeżdżą w innych krajach UE, nie tylko w Wielkiej Brytanii.

Polskie władze argumentowały dotychczas, że skorzystały z dopuszczonej w prawie UE możliwości wprowadzania zakazów i ograniczeń uzasadnionych względami bezpieczeństwa publicznego i ochrony zdrowia. Takie zdanie podzielił Naczelny Sąd Administracyjny, który w styczniu bieżącego roku wypowiedział się w sprawie sprowadzanych do Polski aut z kierownicą po prawej stronie.

Wakacje na giełdzie

KE zajęła się sprawą na wniosek mieszkańca Kielc, który bezskutecznie próbował zarejestrować w Polsce sprowadzony z Wielkiej Brytanii samochód z kierownicą po prawej stronie. Po odmowie władz, poskarżył się do Brukseli. Na skutek listu KE zbadała sprawę i wszczęła postępowanie.

Minister transportu może wydać zgodę na rejestrację w Polsce auta przystosowanego do ruchu lewostronnego w przypadku pojazdów specjalnych czy zabytkowych.


Chcesz kupić auto, a brakuje ci pieniędzy? Sprawdź ofertę kredytów na samochód

W Polsce można zarejestrować przywieziony z zagranicy samochód z kierownicą z prawej strony, tylko trzeba go dostosować - przenieść kierownicę, pedały, zmienić deskę rozdzielczą - informowało ministerstwo infrastruktury w listopadzie ubiegłego roku.

"Wśród krajów, które nie dopuszczają możliwości rejestrowania takich aut, są Czechy, Słowacja, Litwa, Ukraina i my. To się pokrywa z mapą emigracji zarobkowej. Ludzie, którzy wyjechali kilka lat temu, teraz chcą przywieźć te samochody ze sobą i je zarejestrować. Również firmy motoryzacyjne są zainteresowane tym, by te samochody wypchnąć z rynku i ulokować je u nas. Stąd duży lobbing, by zmienić przepisy" - mówił rok temu wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz.

Według niego, np. w Niemczech, gdzie rejestracja aut z kierownicą z prawej strony jest dozwolona, nikt takich samochodów nie kupuje. "W Niemczech mamy inną sieć dróg niż w Polsce. Można uznać, że na dwupasmowych drogach bezpieczeństwo jazdy samochodem z kierownicą z prawej strony jest większe. Tymczasem sieć dróg w Polsce jest inna, dominują drogi jednopasmowe i ruch takich pojazdów powoduje niebezpieczeństwa" - przekonywał.(PAP)

icz/ je/ jbr/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Genezyp
Osobiście popieram. Nazwożą do nas tego angielskiego dziadostwa, nie przerobią nawet świateł i będą oślepiać wszystkich z naprzeciwka.
Niedawno miałem okazje jechać "anglikiem" na dystansie 15km i nie było za ciekawie. Do wyprzedzania trzeba mieć nawet zaufanego pasażera bo inaczej kaplica...
~widmo
Wiadomo co "... jak w Kieleckiem" no i chłopakowi mózg wywiało. Skoro nie rozumie, że wyprzedzając np. TIRa nic koleś nie widzi siedząc z prawej. Podziwiam bezmyślność ludzi i PIENIACTWO bez podstaw.
~szaraczek
Chyba tylko ktoś z "żółtymi papierami" może domagać się, żeby rejestrować "angliki" w Polsce. Przy obecnym stanie naszych dróg i natężeniu ruchu to istne samobójstwo. No bo jak można wyprzedzać, nie widząc kompletnie czy ktoś nadjeżdża z naprzeciwka? Lawinowy wzrost "czołówek' o 1000% gwarantowany. Może Chyba tylko ktoś z "żółtymi papierami" może domagać się, żeby rejestrować "angliki" w Polsce. Przy obecnym stanie naszych dróg i natężeniu ruchu to istne samobójstwo. No bo jak można wyprzedzać, nie widząc kompletnie czy ktoś nadjeżdża z naprzeciwka? Lawinowy wzrost "czołówek' o 1000% gwarantowany. Może przestańmy w końcu bezkrytycznie przyjmować to, co próbują nam narzucić gryzipióry z Unii, bo już niejednokrotnie wprowadzili nas w przysłowiowy kanał. Dopuśćmy wreszcie do głosu zdrowy rozsądek, o ile jescze nie jest na to za późno. A Unia jeśli chce pouczać innych, niech najpierw sama posprząta po sobie wielki bajzel jaki narobiła.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki