Ambasador RP w Waszyngtonie Robert Kupiecki interweniował wczoraj w Białym Domu. Amerykańska administracja wyraziła ubolewanie z powodu incydentu. Współpracownicy prezydenta USA tłumaczą, że doszło do pomyłki.
Do sprawy ma się dziś ustosunkować premier Donald Tusk.
Doradca prezydenta Komorowskiego Tomasz Nałęcz uważa, że Polska powinna starać się załagodzić niezręczną sytuację. Profesor powiedział w salonie Politycznym Trójki, że było to przejęzyczenie człowieka bardzo życzliwego naszmu krajowi. Zamiast mówić o skandalu należy pomóc amerykańskiemu prezydentowi wyjść z godnością z tej sytuacji.
Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin podkreślił, że nie może być tolerancji dla tego typu pomyłek. Jego zdaniem bez walki z takimi stwierdzeniami, w przyszłości Polacy mogą zostać obarczeni odpowiedzialnością za Holocaust. Minister zwrócił uwagę, że już dziś widać efekty używania kłamliwych pojęć. Przytoczył wypowiedzi niemieckich polityków, którzy chcą pomagać w zwalczaniu rzekomego polskiego antysemityzmu.
Prawo i Sprawiedliwość uważa, że niefortunna wypowiedź Obamy to efekt obecnej polityki zagranicznej polskiego rządu. W oświadczeniu na stronie klubu parlamentarnego PiS żąda natychmiastowej reakcji prezydenta i premiera. "Polskie władze powinny zażądać od Białego Domu oficjalnego sprostowania tej niechlubnej, nieprawdziwej wypowiedzi."
Amerykanista profesor Krzysztof Lewicki określa wpadkę prezydenta Obamy jako absolutny skandal. Tłumaczenia prezydenckiej administracji o pomyłce urzędników są, jego zdaniem, śmieszne. "Gdyby napisano mi na kartce, że Mars jest większy od Słońca to bym tego nie przeczytał" - tłumaczył w wywiadzie dla Informacyjnej Agencji Radiowej. - "Rodzi się pytanie co wie prezydent Stanów Zjednoczonych? To niewątpliwy przejaw jego ignorancji"
Były ambasador Izraela w Polsce, Szewach Weiss, jest zdania, że prezydent USA powinien prosić Polaków o wybaczenie. Profesor Weiss powiedział IAR, że Jan Karski, gdyby żył, byłby oburzony. Był przecież kurierem sprawiedliwości polskiej, który przedarł się z okupowanej ojczyzny, by powiadomić świat o hitlerowskich zbrodniach ludobójstwa na polskich ziemiach. "Prezydent Obama, który jest odważnym człowiekiem, powinien przeprosić i jak najszybciej zakończyć sprawę".
---------
Rzecznik Prasowy MSZ Marcin Bosacki poinformował, że od 2004 roku polska dyplomacja za każdym razem reaguje na pojawiające się za granicą sformułowania o polskich obozach koncentracyjnych". W 2010 roku podjęło 103 interwencje, w ubiegłym 73, a w tym roku interweniowano 23 razy.
Ważnym osiągnięciem w tych staraniach jest wydanie przez znaczące amerykańskie media zakazu używania takiego określenia. Pierwszym był Wall Street Journal w listopadzie 2010 r. Kolejnymi redakcjami były: San Francisco Chronicle, New York Times, portal Yahoo i agencja Associated Press.
IAR/zbiorcza/zr/mitrp/
Źródło:IAR































































