2008-03-22 08:55 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Polacy przejmą w Afganistanie prowincję Ghazni
Polacy przejmą w Afganistanie odpowiedzialność za prowincję Ghazni- dowiedziała się "Gazeta Wyborcza". Dziennik pisze, że prowincja jest bezpieczniejsza od tej, w której dziś służą nasi żołnierze.
"Gazeta Wyborcza" przypomina, że przejęcie jednej z prowincji Afganistanu szef polskiego MON Bogdan Klich zapowiadał już wcześniej. Do dziś informacja, która to będzie prowincja, trzymana jest jednak w tajemnicy.
Dziennik wyjaśnia, że oficjalnie decyzja zostanie ogłoszona dopiero wtedy, gdy prezydent Kaczyński podpisze odpowiednie rozporządzenie. Zdaniem MON-u wzięcie odpowiedzialności za jedną prowincję oznaczać będzie wyraźniejsze niż dotąd eksponowanie biało-czerwonej flagi w operacji NATO i ma uprościć logistykę polskiej misji.
Eksperci zaznaczają na łamach "Gazety Wyborczej", że większa siła Polaków na mniejszym terenie oznacza większą samodzielność i bezpieczeństwo.
Dziennik wyjaśnia, że Ghazni nie jest głównym polem bitewnym w afgańskiej wojnie i jest uważana za prowincję spokojniejszą niż Paktika, gdzie dziś stacjonują Polacy.
"Gazeta Wyborcza" dodaje, że wielkie znaczenie strategiczne Ghazni polega jednak na tym, że biegnie przez nią najważniejsza droga kraju z Kabulu do Kandaharu. Wyrównana i wyasfaltowana przez Amerykanów, uchodzi za symbol wprowadzonych przez nich nowych porządków w Afganistanie.
Więcej o polskiej misji w Afganistanie - w "Gazecie Wyborczej"
"Gazeta Wyborcza"/iar/kw/jędras
"Gazeta Wyborcza" przypomina, że przejęcie jednej z prowincji Afganistanu szef polskiego MON Bogdan Klich zapowiadał już wcześniej. Do dziś informacja, która to będzie prowincja, trzymana jest jednak w tajemnicy.
Dziennik wyjaśnia, że oficjalnie decyzja zostanie ogłoszona dopiero wtedy, gdy prezydent Kaczyński podpisze odpowiednie rozporządzenie. Zdaniem MON-u wzięcie odpowiedzialności za jedną prowincję oznaczać będzie wyraźniejsze niż dotąd eksponowanie biało-czerwonej flagi w operacji NATO i ma uprościć logistykę polskiej misji.
Eksperci zaznaczają na łamach "Gazety Wyborczej", że większa siła Polaków na mniejszym terenie oznacza większą samodzielność i bezpieczeństwo.
Dziennik wyjaśnia, że Ghazni nie jest głównym polem bitewnym w afgańskiej wojnie i jest uważana za prowincję spokojniejszą niż Paktika, gdzie dziś stacjonują Polacy.
"Gazeta Wyborcza" dodaje, że wielkie znaczenie strategiczne Ghazni polega jednak na tym, że biegnie przez nią najważniejsza droga kraju z Kabulu do Kandaharu. Wyrównana i wyasfaltowana przez Amerykanów, uchodzi za symbol wprowadzonych przez nich nowych porządków w Afganistanie.
Więcej o polskiej misji w Afganistanie - w "Gazecie Wyborczej"
"Gazeta Wyborcza"/iar/kw/jędras
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 16:34
- Saxo Bank: Czy efekt ekonomiczny Olimpiady rozczaruje Londyn? [Saxo Bank]
- 16:30
- Rosja straci pozycję gazowego hegemona? [IAR]
- 16:18
- BBC nie pokazała nieprawdy [IAR]
- 16:13
- Poczta Polska wniosła częściową apelację od wyroku w sprawie przeciw InPost [ISB]
- 16:07
- Akcjonariusze Polmedu zdecydowali o wypłacie 0,03 zł dywidendy na akcję [PAP]








Dodaj komentarz