REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Po wielkich kłopotach podwyższono kapitał

2005-03-05 07:43
publikacja
2005-03-05 07:43
Dodaj Bankier.pl w Google
To był dzień cudów w Stoczni Gdynia SA. Najważniejsze jednak, że całe zamieszanie zakończyło się pomyślnie i podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy zakładu podwyższono kapitał akcyjny spółki o kwotę 215 mln zł. Decyzja ta ratuje zakład przed upadłością i pozwala kontynuować plan jego restrukturyzacji. Niewiele jednak brakowało, aby dokapitalizowanie zostało zablokowane. Planowali to zrobić dwaj poważni akcjonariusze - reprezentanci założonych m. in. przez byłego prezesa zakładu Janusza Szlantę spółek Stoczniowego Funduszu Inwestycyjnego i Evip Progress. Gdyby delgatów obu podmiotów dopuszczono do głosowania, ich plan by się powiódł, bowiem co najmniej w jednym z głosowań w serii akcji uprzywilejowanych obie firmy posiadały powyżej 25 procent głosów. Aby dokapitalizować stocznię, potrzebna jest decyzja 75 procent akcjonariuszy. Sprawy przybrały jednak nieoczekiwany obrót, gdy w stoczni pojawił się komornik i poinformował, że zajął 3 mln akcji SFI na wniosek Banku Ochrony Środowiska, w którym fundusz zaciągnął kredyt i go nie spłacił. Delegatce SFI odebrano więc magnetyczną kartę, służącą do głosowania i ostatecznie podwyższenie kapitału udało się przegłosować. - Decyzja walnego zgromadzenia akcjonariuszy stoczni poprawi płynność finansową firmy oraz umożliwi zmniejszenie jej zadłużenia - informuje Krzysztof Grabowski, doradca zarządu Stoczni Gdynia SA.

Dziennik Bałtycki
Szymon Szadurski
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki