Jeśli spojrzymy na rządzenie państwem przez pryzmat zarządzania przedsiębiorstwem – można zadać takie pytanie – co jest w stanie zrobić nowy szef firmy, zatrudniony w celu przeprowadzenia w niej restrukturyzacji w ciągu pierwszych 100 dni? Czy po takim okresie mamy prawo oczekiwać, że widać będzie w firmie jakiekolwiek zmiany? Uczciwa odpowiedź brzmi w tym przypadku „nie”. Optymalny plan na pierwsze 100 dni zakłada raczej zapoznanie się z przedsiębiorstwem, ocenę jego słabych i silnych stron i przygotowanie planu zmian. Wydaje się, że właśnie w tym duchu można odczytywać dotychczasowe działania rządu koalicji PO-PSL.
„Po stu dniach można powiedzieć co się zrobiło, ale to jest tylko trzy miesiące. Na pewno jednak już się dokładnie wie, co się chce zrobić, znając warunki, w jakich się funkcjonuje, znając realne dane i zasoby” – twierdzi minister Zbigniew Derdziuk, którego odwiedziliśmy przy okazji wręczenia listów naszych Czytelników skierowanych do premiera Tuska. „Myśmy wykorzystali ten czas do tego, żeby powiedzieć jak chcemy dalej wywiązywać się z obietnic wyborczych” – dodał Derdziuk.
Wygląda więc na to, że Donald Tusk wraz z zespołem ministrów unikał podejmowania w ciągu pierwszych 100 dni rządzenia konkretnych, radykalnych, ale być może nieprzemyślanych decyzji. Poświęcił ten czas na zapoznanie się z sytuacją, jej ocenę i przygotowanie planu na przyszłość. Plan ten został przedstawiony w ostatnią niedzielę.
Strategiczny Plan Rządzenia jest tak obszernym dokumentem, że nie ma sensu rozwodzić się nad nim w tym miejscu. Dlatego zapytaliśmy ministra Derdziuka o konkretne cele na najbliższy okres pracy rządu. Cele, z których można będzie rozliczyć rząd już w tym roku.
„W zakresie gospodarki (…) przede wszystkim chcemy dokończyć reformę emerytalną, z drugiej strony zająć się w szerokim zakresie deregulacją gospodarki, tak, żeby usprawnić funkcjonowanie i przede wszystkim prowadzić politykę gospodarczą związaną z obniżeniem deficytu i efektywnym zarządzaniem finansami publicznymi” – wyliczył minister Derdziuk.
Wynika więc, że priorytety rządu na najbliższy okres to dokończenie reformy emerytalnej, przeprowadzenie zmian mających na celu deregulację polskiej gospodarki oraz dokonanie reformy finansów publicznych. O ile te dwa pierwsze cele faktycznie mogą być zrealizowane raczej w krótkim czasie, o tyle reforma finansów publicznych to praca raczej na 2-4 lata.
Minister Derdziuk w rozmowie z nami zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt działań rządu, który będzie miał charakter stały i długofalowy. Chodzi o zmniejszenie stopnia regulacji ze strony państwa. W jego opinii państwo może działać sprawnie tylko wtedy, gdy zmniejszy się stopień jego regulacji i biurokracji.
Czy rząd faktycznie postępuje w myśl zasady „śpiesz się powoli”, czy przypadkiem nie jest to jedynie rysowanie marzeń zaczarowanym ołówkiem – o tym przekonamy się zapewne już za 100 lub 300 dni.
Marcin Dziadkowiak





























































