2001-11-09 22:14 Źródło: Piotr Kuczyński
Po sesji w USA
Jak widać rynek nie wiedział co robić. PPI spadło najwięcej od 1947 roku. Wyraźnie widać brak popytu i deflację. To bardzo zły znak. Jednak to trzeba zrozumieć a szerokiemu gronu inwestorów w USA nikt jeszcze tego dokładnie nie wyjaśnił. Teoretycznie pozytywny wpływ mógł mieć indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan tyle tylko, że to wstępne dane za kilka dni tego miesiąca – to może znacznie się zmienić. Trochę pomagały informacje o tym, że opozycja anty-talibańska zajęła Mazar-i-Sharif, ale prawdę mówiąc na razie to chyba nawet rząd amerykański jeszcze nie wie, jaka jest prawda. Psuły nastroje ostrzeżenia Walt Disney’a i Heinz’a. W sumie taki piątkowy handel bez specjalnego przekonania. O 20.00 zamknął się rynek obligacji przed Dniem Weterana, co zawsze zmniejsza również obrót na rynku akcji. Stąd zamknięcie zarówno na DJIA jak i NASDAQ kompletnie bez rozstrzygnięć. Rynek nie wie, co ma robić. Gorzej, bo w przyszłym tygodniu też impulsów ze strefy makro za dużo nie będzie.



Dodaj komentarz