2009-12-15 09:00 Źródło: BIEC
Pierwsze zwiastuny wzrostu inflacji
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ruchy cen towarów i usług konsumpcyjnych po raz pierwszy od siedmiu miesięcy wzrósł. Być może jest to pierwszy sygnał przyspieszonego wzrostu cen, który pojawi się w przyszłym roku.
Do wzrostu wskaźnika przyczyniły się przede wszystkim czynniki leżące po stronie kosztów wytwarzania w przedsiębiorstwach. Czynniki związane z popytem również w coraz mniejszym stopniu sprzyjają hamowaniu inflacji. Pierwsza połowa przyszłego roku z pewnością charakteryzować się będzie dynamicznym spadkiem inflacji, jednak w miarę umacniającego się ożywienia gospodarki, presja inflacyjna może narastać.

Jest to tym bardziej prawdopodobne, że inflacja w Polsce w okresie największego spowolnienia gospodarczego była i jest na wysokim poziomie, jeśli wziąć pod uwagę jej poziom w naszym najbliższym otoczeniu zagranicznym. Obecnie w większości krajów UE ceny zaczynają rosnąć, co nie pozostanie bez wpływu na ceny w kraju. Ponadto, dotychczasowe ograniczenie tempa wzrostu cen nie będzie miało charakteru trwałego. Potrwa zaledwie kilka miesięcy.
W ostatnim miesiącu daje się zauważyć zmiany po stronie kosztów wytwarzania. Dotyczy to zarówno jednostkowych kosztów pracy, jak i kosztów w przeliczeniu na jednego zatrudnionego Od marca do sierpnia br. koszty w przeliczeniu na jednego zatrudnionego systematycznie zmniejszały się, jednak od września ustabilizowały się i oscylują wokół niezmienionego poziomu. Koszty w przeliczeniu na jednostkę produktu spadały od wiosny ubiegłego roku, jednak w ostatnim czasie również wzrosły.
Do wzrostu kosztów wytwarzania przyczyniło się zapewne kilka czynników: przede wszystkim niewielkie ograniczenie tempa wzrostu realnych wynagrodzeń, jakie miało miejsce od początku 2009r, oraz wzrost cen surowców na światowych rynkach w drugiej połowie br. W najbliższej przyszłości spodziewać się również można wzrostu cen importu.
Co prawda dotychczasowe dane dostępne do sierpnia br. wskazują na ich spadek, jednak zarówno duża zmienność kursu złotego w ostatnim czasie przekładająca się w efekcie na słabsze tempo jego umacniania się, jak i wzrost cen surowców spowoduje że pod koniec br. ceny importu wzrosną.
Kolejny istotny czynnik zagrażający stabilności cen, to bardzo szybki przyrost długo skarbu państwa. Przyczynić się to może do wzrostu stóp procentowych na rynku finansowym. Ostatnie problemy Grecji po ujawnieniu wysokości długu publicznego mogą niekorzystnie odbić się nie tylko na kursie złotego ale również wpłynąć na wzrost kosztów finansowania długu przez polski rząd.
Ceny transportu i magazynowania od połowy br. spadają. Na ich ewentualny wzrost wpływać będzie w najbliższych miesiącach cena ropy oraz ewentualne podwyżki cen energii na początku 2010r. Menedżerowie przedsiębiorstw jak do tej pory nie przewidują gwałtownych zmian cen na swe wyroby. Blisko 72% badanych przedsiębiorstw deklaruje utrzymanie cen w najbliższej przyszłości na dotychczasowym poziomie. Nie mniej jednak stopniowo przybywa firm, które deklarują wzrost cen, ubywa zaś tych którzy zamierzają je obniżać. Jak do tej pory są to jednak zmiany bardzo łagodne. Przedsiębiorcy cały czas liczą się z możliwością osłabienia popytu konsumpcyjnego w efekcie rosnącego bezrobocia.
Do wzrostu wskaźnika przyczyniła się również zdecydowanie wyższa dynamika zadłużenia gospodarstw domowych z tytułu kredytów. Dane jednak ciągle zaburzone są zwiększoną akcją kredytową banków na zakup akcji debiutującej na giełdzie Polskiej Grupy Energetycznej. Nie mniej jednak należy liczyć się z dość szybkim odradzaniem się kredytu konsumpcyjnego w sytuacji, gdy symptomy ożywienia gospodarczego utrwalą się, wzrost bezrobocia będzie mniejszy niż powszechnie sądzono a tempo wzrostu realnych wynagrodzeń będzie przyspieszać.
Maria Drozdowicz
Do wzrostu wskaźnika przyczyniły się przede wszystkim czynniki leżące po stronie kosztów wytwarzania w przedsiębiorstwach. Czynniki związane z popytem również w coraz mniejszym stopniu sprzyjają hamowaniu inflacji. Pierwsza połowa przyszłego roku z pewnością charakteryzować się będzie dynamicznym spadkiem inflacji, jednak w miarę umacniającego się ożywienia gospodarki, presja inflacyjna może narastać.

Jest to tym bardziej prawdopodobne, że inflacja w Polsce w okresie największego spowolnienia gospodarczego była i jest na wysokim poziomie, jeśli wziąć pod uwagę jej poziom w naszym najbliższym otoczeniu zagranicznym. Obecnie w większości krajów UE ceny zaczynają rosnąć, co nie pozostanie bez wpływu na ceny w kraju. Ponadto, dotychczasowe ograniczenie tempa wzrostu cen nie będzie miało charakteru trwałego. Potrwa zaledwie kilka miesięcy.
W ostatnim miesiącu daje się zauważyć zmiany po stronie kosztów wytwarzania. Dotyczy to zarówno jednostkowych kosztów pracy, jak i kosztów w przeliczeniu na jednego zatrudnionego Od marca do sierpnia br. koszty w przeliczeniu na jednego zatrudnionego systematycznie zmniejszały się, jednak od września ustabilizowały się i oscylują wokół niezmienionego poziomu. Koszty w przeliczeniu na jednostkę produktu spadały od wiosny ubiegłego roku, jednak w ostatnim czasie również wzrosły.
Do wzrostu kosztów wytwarzania przyczyniło się zapewne kilka czynników: przede wszystkim niewielkie ograniczenie tempa wzrostu realnych wynagrodzeń, jakie miało miejsce od początku 2009r, oraz wzrost cen surowców na światowych rynkach w drugiej połowie br. W najbliższej przyszłości spodziewać się również można wzrostu cen importu.
Co prawda dotychczasowe dane dostępne do sierpnia br. wskazują na ich spadek, jednak zarówno duża zmienność kursu złotego w ostatnim czasie przekładająca się w efekcie na słabsze tempo jego umacniania się, jak i wzrost cen surowców spowoduje że pod koniec br. ceny importu wzrosną.
Kolejny istotny czynnik zagrażający stabilności cen, to bardzo szybki przyrost długo skarbu państwa. Przyczynić się to może do wzrostu stóp procentowych na rynku finansowym. Ostatnie problemy Grecji po ujawnieniu wysokości długu publicznego mogą niekorzystnie odbić się nie tylko na kursie złotego ale również wpłynąć na wzrost kosztów finansowania długu przez polski rząd.
Ceny transportu i magazynowania od połowy br. spadają. Na ich ewentualny wzrost wpływać będzie w najbliższych miesiącach cena ropy oraz ewentualne podwyżki cen energii na początku 2010r. Menedżerowie przedsiębiorstw jak do tej pory nie przewidują gwałtownych zmian cen na swe wyroby. Blisko 72% badanych przedsiębiorstw deklaruje utrzymanie cen w najbliższej przyszłości na dotychczasowym poziomie. Nie mniej jednak stopniowo przybywa firm, które deklarują wzrost cen, ubywa zaś tych którzy zamierzają je obniżać. Jak do tej pory są to jednak zmiany bardzo łagodne. Przedsiębiorcy cały czas liczą się z możliwością osłabienia popytu konsumpcyjnego w efekcie rosnącego bezrobocia.
Do wzrostu wskaźnika przyczyniła się również zdecydowanie wyższa dynamika zadłużenia gospodarstw domowych z tytułu kredytów. Dane jednak ciągle zaburzone są zwiększoną akcją kredytową banków na zakup akcji debiutującej na giełdzie Polskiej Grupy Energetycznej. Nie mniej jednak należy liczyć się z dość szybkim odradzaniem się kredytu konsumpcyjnego w sytuacji, gdy symptomy ożywienia gospodarczego utrwalą się, wzrost bezrobocia będzie mniejszy niż powszechnie sądzono a tempo wzrostu realnych wynagrodzeń będzie przyspieszać.
Maria Drozdowicz
- Pierwsze zwiastuny wzrostu inflacji Autor: ~ren 2009-12-15 09:57
- aby wszystkim zyło się lepiej to ja wasz Donek



Dodaj komentarz