REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Petru: Za rok rząd znów może mieć problemy z budżetem

2010-09-06 07:01
publikacja
2010-09-06 07:01
Dodaj Bankier.pl w Google
Dziennik "Polska The Times" zamieszcza wywiad z ekonomistą Ryszardem Petru, który przestrzega, że za rok rząd znowu może mieć kłopot z budżetem. Według eksperta, budżet na przyszły rok jest nijaki - obliczony na doraźne rozwiązanie problemów, na jeden rok.

Z tego powodu, w kolejnym, 2012 roku problemy pozostaną te same co obecnie - a wówczas grozi nam przekroczenie poziomu ostrożnościowego. Zdaniem Ryszarda Petru rząd liczy na to, że uda się przekonać Komisję Europejską do zmiany sposobu liczenia długu publicznego, czyli do wliczenia finansów OFE do finansów publicznych. Gdyby tak się stało, to dług publiczny już od przyszłego roku byłby niższy o 8-9 punktów procentowych.

Eksperta niepokoi jednak brak reform, które pozwoliłyby w przyszłości ograniczyć wydatki. "Niepokojące jest to, że zmniejszenie deficytu sektora publicznego ma się odbyć głównie za sprawą zwiększenia dochodów. Są podwyżki podatków - stawki VAT z 22 na 23 procent, kilkuprocentowa podwyżka akcyzy na papierosy i na paliwa. Natomiast cięcia są najwyżej symboliczne: zamrożenie płac w budżetówce, zmniejszenie zasiłku pogrzebowego. To za mało, by uzdrowić polskie finanse publiczne w kolejnych latach" - mówi ekonomista Ryszard Petru w wywiadzie dla dziennika "Polska The Times".

"Polska The Times"/Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/jm/lm
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~centurion z Galicji
My ... już mamy problemy z budżetem. Są tacy, co świadomie żyją na tzw. "krechę" nie martwiąc się, skąd potem wezma na spłatę rat za wypasiona brykę, czy super wyposażone mieszkanie. Spora część z nas, Polaków jest niewypłacalnai często, aby związac koniec z końcem zapozycza się w instytucjach parabankowych na
lichwiarski
My ... już mamy problemy z budżetem. Są tacy, co świadomie żyją na tzw. "krechę" nie martwiąc się, skąd potem wezma na spłatę rat za wypasiona brykę, czy super wyposażone mieszkanie. Spora część z nas, Polaków jest niewypłacalnai często, aby związac koniec z końcem zapozycza się w instytucjach parabankowych na
lichwiarski procent... banki chętnie dają kredyty... kosolidacyjne... Ot... taka XXI-wieczna
forma niewolnictwa. Rząd ma jeszcze szersze pole manewru w porównaniu ze zwykłymi
ludźmi... Może w celach ratowania SWOJEGO (płace i przywileje...) a nie NARODOWEGO
budżetu kombinować z akcyzą, podatkami, ZUS-em, OFE etc. etc. Brak polityki systemowej o wieloletnim horyzoncie czasowym wcześniej, czy później się zemści...
co widać, słychac i czuć...
~qpa
może inaczej, nie lepiej zacząć od mniejszego zbioru. A więc "kiedy rząd nie będzie miał problemów z budżetem"
~Co.
Ekspert Ryszard Petru ,To jeden z POciotków który straszył kiedyś naród ceną 6 złoty za euro pod rzadami PiS.Ale jak widać i eksperci zmieniają poglady
~bud fox
a Donaldu Tusku co robi? NIC, siedzi i czeka nie wiadomo na co, chyba na cud z nieba
~bździoch
że jak że "moje" pieniądze w OFE są finansami publicznymi? Co banda PO jeszcze wymyśli kiedy dobiorą się do wszystkich oszczędności obywateli?
~bumbumbum
dwa lata cieć i ciągle mało
za duzo newsów na bakierze, odnoszę wrażenie, że średnia pojemność mózgu wystarcza na 10-15??
~lon
kto durniu będzie podnosil podatek na telewizor
jak telewizory potanialy w ciągu roku o 40 %
i dalej tysiące stoja na półkach .
~lon
rozumiem że jakby całkiem znieśc podatki
to budżet został by zasypany pieniędzmi .
Idiotyczne myślenie.
~myślący
guzik rozumiesz bo przechodzisz od skrajności do skrajności


jest pewien próg w którym ludziom zaczyna się bardziej opłacać kombinowanie niż bycie uczciwym

poza tym nie patrzysz na setki firm które z powodów chorego prawa i podatków nie powstały i nie zasilają budżetu lub właśnie działają w szarej strefie

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki