Przebieg wczorajszej sesji był bardzo gwałtowny. Momentami niektóre indeksy traciły ponad 11 procent. Ostatecznie spadki zaliczyła zdecydowana większość spółek notowanych na giełdzie. Tylko 8 zachowało notowania z ostatniego zamknięcia, a kurs zaledwie 6 wzrósł.
Sytuacja na parkiecie negatywnie odbiła się również na notowaniach złotego. Nasza waluta straciła w stosunku do dolara, euro, jak i franka szwajcarskiego.
Sytuacja na polskiej giełdzie jest pochodną sytuacji na innych rynkach, a te nie nastrajają optymistycznie. Tracą indeksy niemal wszystkich najważniejszych europejskich giełd.
Wpływ na notowania na całym świecie miały z pewnością wieści z giełdy amerykańskiej, która od kilku dni notuje sytematyczne spadki. Indeks giełdy nowojorskiej Dow Jones spadł poniżej poziomu 12.600 punktów. Tym samym stracił ponad 10 procent w porównaniu do najwyższych notowań w lipcu,
Wśród komentatorów nie ma zgody co do tego jak będą zachowywać się rynki finansowe. Eksperci zgadzają się, że przyczyn obecnych spadków należy doszukiwać się w kłopotach na rynku nieruchomości i kredytów hipotecznych w Stanach Zjednoczonych.
Źródło:IAR






























































