REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ochrona w sklepach nadużywa władzy

2008-03-04 05:44
publikacja
2008-03-04 05:44
Dodaj Bankier.pl w Google
Ochrona w polskich sklepach nadużywa władzy, upokarzając często niewinnych ludzi - pisze "Polska". Na filmie, do którego dotarł dziennik, policjantka ze Słupska zmusza młodą dziewczynę do rozebrania się w przeszklonym pokoju i pod okiem kamery przemysłowej.

"Polska" podkreśla, że nasze prawo bezwzględnie tego zakazuje i każe dowieźć podejrzanego na posterunek. Blisko dziesięciominutowy film pokazuje przeszukanie 20-letniej Pauliny R. podejrzanej o kradzież. Zawstydzona dziewczyna rozbiera się niemal do naga. Prawnicy nie mają wątpliwości: to naruszenie prawa.

"Polska" pisze, że na taśmie widać, jak w trakcie przeszukania kilka razy otwierają się drzwi i zaglądają nieproszeni goście. Dziewczyna wstydzi się, próbuje zakrywać ubraniami. Podejrzana trafia przed sąd. Za kradzież błyszczyku zostaje skazana na 40 godzin prac społecznych.

Dziennik podkreśla, że prawnicy, policjanci i prokuratorzy, którym pokazano film, nie mają wątpliwości, że naruszono procedury przeszukania i prawo dziewczyny do godnego traktowania.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Słupsku Beata Szafrańska po obejrzeniu nagrania jest zdziwiona praktykami supermarketu. Podkreśla na łamach dziennika, że naruszono kodeks postępowania karnego.

Prokurator wyjaśnia, że podczas przeszukania osoba ma mieć zagwarantowane poczucie godności i intymności. Beata Szafrańska dodaje, że nie wie jaki był cel tego przeszukania i należałoby wyjaśnić, czy musiało być aż tak szczegółowe.

Rzeczniczka Prokuratury, komentując dla "Polski" nagranie z supermarketu, ma także wątpliwości, czy policjantka dochowała procedur, dokonując wyboru miejsca na intymną rewizję.

iar/Polska/kw/dj
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki