Badanie wykazało również, że w Polsce jest dwa razy więcej gospodarstw, którym przynajmniej od czasu do czasu nie wystarcza pieniędzy na uregulowanie podstawowych świadczeń (np. czynszu czy światła), niż rodzin żyjących w „luksusie”. W szczególnie trudnej sytuacji znajduje się co jedenasta polska rodzina, w której każdego miesiąca brakuje pieniędzy na dokonanie nawet najważniejszych płatności. Obok „enklaw luksusu”, gdzie pieniędzy wystarcza nie tylko na codzienne potrzeby, ale też na „nadprogramowe” zakupy – i obok drugiego bieguna naszej rzeczywistości - „obszarów polskiej biedy”, żyje najliczniejsza grupa – tzw. „średniaków” W sumie, tylko niecałej połowie polskich rodzin (47%) wystarcza na bieżące wydatki.
„ENKLAWY LUKSUSU”
Życie w polskich „enklawach luksusu” (sytuacja ta dotyczy zaledwie jednej szóstej mieszkańców kraju) - bez obaw, że nie wystarczy do pierwszego, a umożliwiające dokonywanie przynajmniej raz na jakiś czas ekstra zakupów - jest udziałem przede wszystkim kierowników i specjalistów (46% z nich), uczniów i studentów (32%) oraz prywatnych przedsiębiorców (30%). Takie warunki częściej dane są ludziom aktywnym zawodowo (22%) niż niepracującym (13%), rzadziej osobom zamieszkałym na wsiach (12%), a częściej w miastach (19%), zwłaszcza w największych aglomeracjach (36%), których mieszkańcy są w najlepszej sytuacji bytowej. Ponadto, im młodszy wiek pytanych, tym częściej stać ich, poza zaspokojeniem bieżących potrzeb, na ekstra wydatki (dotyczy to w szczególności osób poniżej 30. roku życia). Wysoki, jak na polskie realia, jest standard życia osób z wykształceniem wyższym (41% z nich), podczas gdy już tylko 12% osób z wykształceniem podstawowym i 8% z zawodowym stać na inne, poza niezbędnymi, wydatki).
„ŚREDNIACY”
Życie „średniaka” (co prawda bez ryzyka rezygnacji z opłacania podstawowych świadczeń, ale też bez dokonywania ponadplanowych zakupów), któremu wystarcza na bieżące potrzeby prowadzą przede wszystkim ludzie starsi (58% osób w wieku 60. i więcej lat), emeryci (61%, przy czym wyraźnie różnią się oni od rencistów, wśród których odsetek ten wynosi już tylko 40%), a także pracownicy zatrudnieni w administracji i usługach (62%). W takiej sytuacji najczęściej znajdują się osoby ze średnim wykształceniem (53%), częściej mieszkające w miastach - z wyjątkiem największych aglomeracji (53% w miastach do 20 tys. ludności, 54% - o ludności 20-100 tys. i 52% - 100-500 tys.), niż na wsiach (40%).
„OBSZARY POLSKIEJ BIEDY”
Na „obszarach polskiej biedy” najłatwiej napotkać można bezrobotnych (57% z nich nie wystarcza nawet na podstawowe płatności), rencistów (54%, ale już rzadziej o podobnych warunkach można mówić w przypadku grupy emeryckiej - 30%) i rolników (51%). Generalnie, sytuacja taka częściej spotyka osoby bierne (39%) niż aktywne zawodowo (30%). Ów substandard życia najczęściej występuje w gospodarstwach osób w wieku średnim (43% wśród czterdziestolatków i 44% wśród pięćdziesięciolatków), częściej wśród zamieszkałych na wsiach (47%) niż w miastach (28% ogółem w miastach), przy czym bardzo wyraźna jest zależność, zgodnie z którą mniejszemu miejscu zamieszkania sprzyja większa liczba osób przyznająca się do poważnych problemów finansowych rodziny. Pieniędzy na opłacenie podstawowych świadczeń nie wystarcza najczęściej w gospodarstwach osób z wykształceniem podstawowym i zasadniczym zawodowym (po 45%). W porównaniu z nimi komfortowa wydaje się być sytuacja ludzi z wykształceniem wyższym, wśród których o braku środków na regulowanie najważniejszych płatności mówi już tylko 12%.
Źródło:Taylor Nelson Sofres OBOP






























































