Obcych pracowników jest cztery razy więcej niż Brytyjczyków pracujących poza Wielką Brytanią. To m.in. efekt otworzenia rynku pracy wraz z rozszerzeniem Unii Europejskiej w maju 2004 r., co doprowadziło do zalania Wielkiej Brytanii pracownikami, głównie z Polski. Znana z krytycznego nastawienia do imigrantów organizacja Migration Watch szacuje, że pod koniec 2008 r. na Wyspach było 1 mln 172 tys. pracowników pochodzących z Europy. Nieoficjalnie szacuje się, że Polacy w tej grupie stanowią od 500 do 800 tys. osób. Ze statystyk wynika, że ponad 1,2 mln pracowników napłynęło od końca lat 90. spoza Unii Europejskiej. Odsetek brytyjskich pracowników na Wyspach spadł w tym czasie z 92,5 do 87 proc.
W ostatnich tygodniach przez Wielką Brytanię przetoczyła się fala strajków przeciwko zatrudnianiu obcokrajowców, którzy zabierają etaty rodowitym Brytyjczykom. To reakcja na gwałtowny wzrost bezrobocia do blisko 2 mln, czyli poziomu nienotowanego od końca lat 90. Najwięcej osób zwalnianych jest w bankach, fabrykach motoryzacyjnych i hutach stali.
POLSKA Gazeta Krakowska
Tomasz Dominiak



























































