REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Obawy przed inflacją zaszkodziły amerykańskim giełdom

2008-06-04 23:31
publikacja
2008-06-04 23:31
Dodaj Bankier.pl w Google
Rosnące zagrożenie inflacją oraz kolejne ostrzeżenia ze strony agencji ratingowych anulowały wcześniejsze zwyżki na Wall Street. DJIA oraz S&P500 zakończyły sesję tuż pod kreską, za to Nasdaq zanotował solidny wzrost dzięki zwyżce notowań spółek technologicznych.

Wydawało się, że po całkiem niezłych danych z gospodarki nowojorskie indeksy giełdowe odrobią część strat z początku tygodnia. Lepsze od oczekiwań dane napłynęły z rynku pracy, a sektor usług podtrzymał w maju kwietniową poprawę koniunktury. Jednak główne indeksy po początkowych wzrostach spadły poniżej poziomów wtorkowego zamknięcia, a kolejny raz na wyniku sesji zaciążyły słowa prezesa Rezerwy Federalnej.

Ben Bernanke powiedział dzisiaj, że rosnące oczekiwania inflacyjne ludności stanowią „poważne zmartwienie” dla władz monetarnych, które będą „uważnie przyglądać się sytuacji”. Szef Fed-u wyraźnie zaznaczył jednak, że Stanom Zjednoczonym nie grozi powtórka stagflacji z lat 70-tych XX wieku, ponieważ rosnącym cenom paliw i żywności nie towarzyszy presja na wzrost płac prowadząca do spirali inflacyjnej. Mimo to giełdowi inwestorzy coraz częściej zadają sobie pytanie nie czy, ale kiedy Fed zacznie podnosić stopy procentowe.

Inwestujących w amerykańskie akcje mógł też przestraszyć subindeks cen we wskaźniki ISM dla sektora usług pokazujący bardzo szybki wzrost. Jeszcze większą presję na wzrost kosztów przedsiębiorstw pokazał raport ISM dla przemysłu, a według rządowych danych w kwietniu inflacja PPI osiągnęła poziom 6,5% r/r. Jednak obawy inflacyjne nieco zredukowała taniejąca ropa, której kurs spadł dzisiaj poniżej poziomu 122$ za baryłkę.

Mimo tego na środowej sesji Dow Jones osunął się o 0,1%, kończąc dzień wynikiem 12.390,48 pkt. Indeks S&P500 stracił symboliczne 0,03%, notując na zamknięciu kurs 1.377,20 pkt. Za to o 0,91% wzrósł Nasdaq, który zakończył sesję na poziomie 2.503,14 pkt.

Wzrosty na Nasdaqu były zasługą zwyżkujących notowań spółek technologicznych, którym pomogły pozytywne rekomendacje analityków dla producentów procesorów. Dzięki temu akcje Xilinx podrożały o 3,5%, a walory Altera zyskały na wartości 2,8%. Z bardziej znanych spółek notowania Qualcomm zwyżkowały o 3,1%, kurs Cisco Systems wzrósł o 1,6%, a wycena Intela podniosła się o 2,4%.

Natomiast za spadki na NYSE odpowiadała branża finansowa po tym, jak agencja Moody's Investors Service zapowiedziała obniżenie ratingów kredytowych największym ubezpieczycielom obligacji – w rezultacie akcje MBIA przeceniono aż o 15,8%, a walory konkurencyjnego Ambac Financial straciły na wartości równe 17%. Spadały też notowania banków posiadających papiery dłużne ubezpieczone przez te firmy: kurs Bank of America obniżył się o prawie 4%, zaś akcje Citigroup potniały o 1,6%. O 2,6% podrożały za to walory banku inwestycyjnego Lehman Brothers, który w tym tygodniu stał się przedmiotem spekulacji o ewentualnych problemów finansowych. Dzisiaj kupno papierów tej spółki zalecieli specjaliści z Merrill Lynch.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki