OFE wciąż nieprzychylnie patrzą na rynek akcji. Według szacunków analityków UniCredit CA IB w czerwcu wydały na zakupy na GPW zaledwie 192 mln zł. Na koniec półrocza papiery polskich spółek zajmowały w portfelach inwestycyjnych OFE nieco ponad 29 proc., czyli najmniej od kwietnia 2005 r. – Wciąż brakuje wiary w rynek – mówi Grzegorz Zatryb, były zarządzający OFE Skarbiec-Emerytura.
Nic dziwnego. Od początku roku wyniki funduszy właśnie z powodu fatalnej sytuacji na warszawskiej giełdzie pogorszyły się średnio o 7,75 proc., a roczne straty grubo przekraczają 11 proc.
Najniższą stopę zwrotu w rocznym zestawieniu ma OFE Polsat, fundusz o niewielkich aktywach, ale znany z agresywnej polityki inwestycyjnej. Od końca lipca 2007 r. OFE Polsat stracił niemal 18 proc. W lipcowym zestawieniu też plasuje się na końcu. W przeciwieństwie do innych funduszy Polsat utrzymuje wysokie zaangażowanie w akcje. Na koniec półrocza niemal 39 proc. jego aktywów ulokowane było w papierach spółek z GPW. Prawdopodobnie fundusz przyjął strategię kupowania tanich akcji, licząc na spory zarobek, kiedy spadkowy trend się odwróci.
Odmienną logiką kierują się zarządzający Generali OFE. Jego wyniki są w czołówce lipcowego i rocznego rankingu stóp zwrotu. Od lipca 2007 r. fundusz stracił nieco ponad 9 proc., czyli niemal dwa razy mniej niż najgorszy OFE. – Od początku ubiegłego roku byliśmy bardzo sceptycznie nastawieni do rynku akcji, szczególnie do firm z takich sektorów jak deweloperzy, handel i produkcja, które mocno ucierpiały na spadkach – wyjaśnia Marcin Wójcik, analityk w Generali.
Największe OFE wypadły średnio: jednostki ING OFE zyskały w lipcu 1,2 proc., a CU OFE – 0,9 proc.
Marta Chmielewska-Racławska
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat






























































