REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OECD karci polskie władze za lenistwo

2009-11-20 00:55
publikacja
2009-11-20 00:55
Dodaj Bankier.pl w Google
Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju OECD krytykuje Polskę za unikanie reformy finansów publicznych, niszczenie systemu emerytalnego i zamiatanie problemów budżetowych pod dywan - pisze "Puls Biznesu". To pierwsza tak ostra krytyka OECD, dotycząca polskiej polityki gospodarczej.

Gazeta zauważa, że rynkowi analitycy mówią o problemie od dawna, ale niekomercyjna instytucja międzynarodowa dotąd nie odważyła się na tak mocny głos. W swej analizie OECD prognozuje, że deficyt finansów publicznych w Polsce osiągnie w przyszłym roku poziom "niespotykany od początku transformacji". Organizacja krytykuje nasze władze za lenistwo. Według OECD, ratowanie się przez rząd przyspieszoną prywatyzacją jest "odsuwaniem problemu na bok".

Z zarzutami Organizacji zgadzają się krajowi ekonomiści. Główny ekonomista Banku Śląskiego Mateusz Szczurek uważa, że nie widać działań rządu, które zmierzałyby do ograniczania deficytu. Ponadto nawet jeżeli jest chęć przeprowadzania reform, są one później wetowane przez prezydenta - dodaje ekonomista.

Komentarz Głównego Ekonomisty Bankier.pl, dr. Bogusława Półtoraka:

Rosnący dług publiczny coraz większym cieniem kładzie się na perspektywach polskiej gospodarki. Rząd co prawda po ciuchu liczy na to, że ewentualne przyspieszenie wzrostu gospodarczego w przyszłym roku, może spowodować rozwiązanie się problemu bez szczególnych działań. W obliczu wyborów prezydenckich i w kolejnym roku parlamentarnych nie można raczej liczyć na zdecydowane działania reformatorskie. Konieczne jest zdecydowane obcinaniem wydatków, w tym przede wszystkim dramatyczne decyzje w systemie emerytalnym. Rozbuchane przywileje emerytalne już dziś powodują konieczność olbrzymich dopłat do ZUS (35 mld zł rocznie), a utrzymanie takiego systemu finansowego wiedzie prosto do wzrostu podatków i jeszcze większego drenażu wynagrodzeń albo do wzrostu długu. Sęk w tym, że to ostatnie i tak w końcu sprowadzi się do tego pierwszego i oznacza coraz głębsze sięganie do kieszeni podatników. Próby już są, chociażby poprzez propozycje zawłaszczenia składek do OFE.

Więcej na ten temat w "Pulsie Biznesu".
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~pirek
PiS z prezydentem dość skutecznie robią co mogą, aby było gorzej niż za ich rządów . Co nie zmienia faktu, że Tusk i s-ka są słabi. Działają, aby przetrwać, ale postęp jest bardzo mały. Zasadnicze problemy są nierozwiązane i przy głupocie obecnego koalicjanta załatwione nie będą. Szansę na rozwiązanie widzę tylko w nowych wyborach.
~Leszcz
...a Polacy jeszcze myją się w tych "ekstrementach" i mówią (przynajmniej w TVN i Wyborczej), że to PERFUMY.
~Lolek
To Tusk - chory człowiek na władzę w Belwederze jest winny wszelkich działań maskujących i zamiatających pod dywan wszystkiego co mogłoby podważyć tezę o nim jako o człowieku "dotkniętym palcem Bożym" ( jak go określił niedawno kolejny palant z PO - minister Nowak ). Ten cynik i obłudnik nie zrobi nic sensownego co spowodowałoby To Tusk - chory człowiek na władzę w Belwederze jest winny wszelkich działań maskujących i zamiatających pod dywan wszystkiego co mogłoby podważyć tezę o nim jako o człowieku "dotkniętym palcem Bożym" ( jak go określił niedawno kolejny palant z PO - minister Nowak ). Ten cynik i obłudnik nie zrobi nic sensownego co spowodowałoby spadek jego sondarzy wyborczych ( nawiasem mówiąc wszystkich wyborców PO powinno się golić jak robiono to z dziwkami za okupacji współpracującymi z Niemcami ).
~gosc
mamy spoleczenstwo g... dlaczego bo ciagle wybiera co podadza nam na tacy a np prezyent wroclawia nie jest gorszy od np toska
~Adam
to tylko chore ambicje pewnogo pana ktory za punkt honoru wziął sobie bycie prezydentem. Łatwiej jest zajmowac sie zepsutym laptopem poprzedniej ekipy niż zrobic cos konstruktywnego dla Polski.
~iwsp
Dnia 2009-11-20 o godz. 08:37 ~Adam napisał(a):
> to tylko chore ambicje pewnogo pana ktory za punkt honoru
> wziął sobie bycie prezydentem.

Bredzisz
Po prostu Tusk, Rostowski, Fedak, Pawlak niewiele są warci
- mamy największy deficyt budżetowy w planie na 2010
- chcą nam zabrać pieniądze z OFE (Rostowski
Dnia 2009-11-20 o godz. 08:37 ~Adam napisał(a):
> to tylko chore ambicje pewnogo pana ktory za punkt honoru
> wziął sobie bycie prezydentem.

Bredzisz
Po prostu Tusk, Rostowski, Fedak, Pawlak niewiele są warci
- mamy największy deficyt budżetowy w planie na 2010
- chcą nam zabrać pieniądze z OFE (Rostowski + Fedak)
- brak reform widoczny gołym okiem (no chyba że się ma zaćmę)

a miał być
podatek liniowy
druga Irlandia

Nie przepadam za Jarkiem ale jego rząd był mniej szkodliwy...
~Obywatel123
Jak widać poważne instytucje ekonomiczne zaczynają powoli poznawać na skuteczności naszego rządu, który zamiata wszystko pod dywan, żeby podłoga lśniła - tylko, że od chodzenia po dywanie strasznie się kurzy.

Proponuje zagłosować i podsumować wyniki polityki naszego rządu lub brak działań
http://polskie-partie-polityczne.
Jak widać poważne instytucje ekonomiczne zaczynają powoli poznawać na skuteczności naszego rządu, który zamiata wszystko pod dywan, żeby podłoga lśniła - tylko, że od chodzenia po dywanie strasznie się kurzy.

Proponuje zagłosować i podsumować wyniki polityki naszego rządu lub brak działań
http://polskie-partie-polityczne.appspot.com/
- zmiany zależą od ciebie.

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki