REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nowy sposób na wyższy kredyt: pożyczka wspólnie z rodzicami

2008-06-10 08:10
publikacja
2008-06-10 08:10
Dodaj Bankier.pl w Google
Niebotyczne ceny nieruchomości i rosnące koszty kredytu powodują, że aby kupić mieszkanie, Polacy uciekają się do pomocy rodziców. I nie chodzi wcale o pożyczenie od nich pieniędzy, lecz o pomoc w podwyższeniu zdolności kredytowej. ‐ Młode małżeństwa coraz częściej biorą kredyt wraz z rodzicami jednego z małżonków ‐ mówi Magdalena Rucka, doradca finansowy Kredyt Banku z Trójmiasta, gdzie już co czwartą umowę podpisują nie jedna czy dwie, lecz trzy ‐ cztery osoby. ‐ To daje szanse na uzyskanie kredytu. Wiek młodych małżonków pozwala rozłożyć kredyt na wiele lat, a dochody rodziców gwarantują odpowiednią zdolność kredytową ‐ wyjaśnia.

Wielopokoleniowe kredyty zaczęły się upowszechniać pod koniec 2007 r., gdy rosnące odsetki w złotych coraz większej liczbie zainteresowanych zamykały drogę do kredytów we frankach szwajcarskich, przy których udzielaniu obowiązują surowsze zasady. ‐ Mamy wielu klientów, którzy po bezskutecznym poszukiwaniu w bankach kredytu we frankach wracają pod rękę z rodzicami ‐ mówi Rucka.

‐ Tego typu pożyczki są szczególnie popularne poza Warszawą ‐ dodaje Paweł Majtkowski z Expandera. Często gra toczy się o kilkaset złotych brakujących do uzyskania zdolności kredytowej. Jak wynika z obliczeń Expandera, rodzina z dwójką dzieci, która chce pożyczyć 300 tys. zł na 30 lat we frankach w Kredyt Banku, musi mieć miesięczny dochód w wysokości 3700 zł, podczas gdy do kredytu złotowego wystarczyłoby 3300 zł. Z ratami jest już odwrotnie ‐ spłata tego samego zadłużenia we frankach kosztuje obecnie o 35 proc. mniej niż pożyczki złotowej.

W skali całego rynku odsetek wielopokoleniowych kredytów wciąż nie jest duży. ‐ Większość osób nie wie o możliwości wspólnego pożyczania. Inni z kolei są przekonani, że wiek rodziców odebrałby im szanse na długoletni kredyt ‐ twierdzi Aleksadra Łukasiewicz, dyrektor produktów bankowych w Open Finance. A tak bywa, ale nie wszędzie. Niektóre banki, m.in. Raiffeisen, Millennium i Kredyt Bank, przy obliczaniu okresu kredytowania biorą pod uwagę wiek najmłodszego z kredytobiorców.

Z kolei np. w Nordei, gdy najstarszy kredytobiorca kończy 70 lat, zadłużenie nie może przekroczyć 40 proc. wartości nieruchomości. ‐ To jedyne obostrzenie ‐ zapewnia Piotr Zawadzki, dyrektor departamentu bankowości hipotecznej w Nordea Bank Polska. Nic dziwnego, bo przy spadającej sprzedaży kredytów takie rozwiązanie zwiększa liczbę potencjalnych klientów.

Zdaniem Marcina Gałacha z departamentu kredytów detalicznych Kredyt Banku wielopokoleniowych kredytów będzie przybywać. ‐ Stopy procentowe w Polsce idą w górę, a Komisja Nadzoru Finansowego oczekuje obecnie od banków, aby zobowiązania kredytowe nie przekraczały 65 proc. dochodów kredytobiorcy, podczas gdy jeszcze niedawno było to ok. 70 proc. ‐ mówi Gałach.

Halina Kochalska
Dziennik Finansowy

Więcej na ten temat
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Rynek ma obecnie innych faworytów niż ja. W portfelu mam trzy nowe spółki
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~gość
tanie kredyty bez bik

więcej informacji na
www.zakredyt.pl
~spokokolo
lichwie mówimy stanowcze nie, uczciwy kredytobiorca nie boi się bik
~ktos
jaki sub-prime? czy ty wiesz co to jest sub-prime? to jest zwykle pakowanie sie w klopoty jak nie jestes zdolny placic rat to nie bierz kredytu a nie sztucznie podwyzszac zdolnosc kredytowa zeby sie zakwalifikowac sami sie ludzie o problemy prosza
~Niwtil
A to złodzieje światowej diaspory mafijno-finansowej! Już nabrali głupich Amerykanów, a teraz chcą nabierać ostrożniejszych Europejczyków. W Ameryce 2 miliony rodzin traci przez nich dach nad głową. Polacy nie dawajcie się tej złodziejskiej mafii. Lepiej mieszkać w szałasie niż być ich niewolnikiem do końca życia.
~misza
Ale mi nowość - ja tak niestety zmuszony byłem zaciągnąć kredyt w 2001 roku - dziś się cieszę z tego kroku bo za mieszkanie 50m2 zapłaciłem 100 000 dziś mogę brać za nie 250 000 z pocałowaniem ręki :))) jednak współczuję tym którzy teraz myślą o kupnie własnego M...
~ee
weźmiesz 250tys. i gdzie będziesz mieszkać? Wyprowadzisz się na wieś kielecką? No tak, ale mieszkanie jest tyle "warte" więc czujesz się bogatszy, tak jak wszyscy Polacy. Na mieszkaniach wzbogacają się banki (odsetki) i niewielka grupa spadkobierców.
~misza odpowiada ~ee
kolego w tzw międzyczasie kupiłem działkę i zacząłęm budowę więc jak sprzedam M to będzie akurat na wykończenie :))) i trochę na parapetówkę...
~ee odpowiada ~misza
w takim razie gratuluję dobrego zarządzania długiem;) niewielu ludzi należy do tej grupy. Zdecydowana większość słono płaci myśląc, że zrobi lewara na mieszkaniu. Te czasy się kończą, ale historia lubi się powtarzać.
~Bankowcy idioci
A pocałujcie mnie bankowcy w rzyć. Takiego wała, nie wezmę żadnego kredytu na mieszkanie. Pomieszkam jeszcze dwa-trzy latka z rodzicami i kupię za gotówkę. A wy się bujajcie!

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki