Pod wpływem zaskakujących danych o zapasach paliw kurs ropy w Nowym Jorku ustanowił nowy rekord, osiągając poziom 112 dolarów za baryłkę. Inwestorzy przestraszyli się, że wyjątkowo drogie paliwa pogorszą wyniki finansowe przedsiębiorstw oraz obniżą wydatki konsumentów. Na dzisiejszej sesji najbardziej ucierpiały spółki transportowe, których subindeks DJTA zanotował spadek o 3,5%.
Obawy o koniunkturę gospodarczą wzmogły też doniesienia z UPS, która obniżyła swoje prognozy przychodów. Walory UPS straciły na wartości 3,7%., lecz ważniejsze jest znaczenie tych informacji dla inwestorów, którzy często postrzegają przychody UPS jako miernik kondycji całej gospodarki.
Z kolei wśród blue chipów najmocniej zostały przecenione spółki przemysłowe: kursy General Electric i United Technologies spadły po 1,4%, akcje Caterpillara straciły na wartości 1,8%, notowania General Motors zniżkowały o 4,05%, co było najgorszym wynikiem wśród spółek wchodzących w skład Dow Jones’a.
Po drugiej stronie rynku stały za to walory Boeinga, które podrożały o 4,8%. Przyczyną była informacja ze spółki o piętnastomiesięcznych opóźnieniach w produkcji modelu 787 Dreamliner. Wiadomość ta jednak została przyjęta pozytywnie, ponieważ analitycy liczyli się z jeszcze większym poślizgiem.
Ostatecznie na środowej sesji Dow Jones stracił 0,39% i zakończył dzień wynikiem 12.527,26 pkt. Indeks S&P500 spadł o 0,81%, schodząc do poziomu 1.354,49 pkt. Nasdaq zniżkował o 1,13%, osiągając wartość 2.322,12 pkt. Obroty po raz kolejny okazały się niezbyt wysokie, co przy dość niskiej zmienności może świadczyć, że inwestorzy czekają na raporty kwartalne ze spółek.
K.K.


























































