2009-03-06 07:30 Źródło: POLSKA Dziennik Łódzki
Nieświeży towar zniknie z półek na czas kontroli
Nastały złote czasy dla nieuczciwych handlowców. Już od soboty w sklepach
niemal bezkarnie będą wciskać klientom przeterminowaną żywność lub inny
wadliwy towar. Szansa, że nieprawidłowości wykryją inspektorzy handlowi,
jest bliska zeru. Dlaczego? Bo w myśl nowych przepisów każdy sklep
powinien być poinformowany o planowanej kontroli i to z tygodniowym
wyprzedzeniem.
Bubel prawny znajduje się w znowelizowanej ustawie o swobodzie działalności gospodarczej oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Nowe prawo miało ulżyć przedsiębiorcom, bo ułatwia m.in. założenie firmy.
- Przepisy odbierają jednak sens przeprowadzania kontroli. Najwidoczniej ktoś o nas zapomniał - załamują ręce pracownicy łódzkiej inspekcji. - Uprzedzeni przedsiębiorcy usuną wszelkie nieprawidłowości, a gdy opuścimy sklep, stare lub groźne towary wrócą na półki. Przedsiębiorcy mogą też - składając zażalenia - odwlec termin przeprowadzenia kontroli nawet o kilka miesięcy. Nasza praca przestaje mieć sens, a klienci zostaną bezbronni!
O tym, że obawy pracowników Inspekcji Handlowej nie są bezpodstawne, przekonuje właściciel niewielkiego sklepu spożywczego w centrum Łodzi. Inspektorzy nieraz wykryli u niego żywność przeterminowaną nawet o dwa lata. - Oczywiście, że nie zamierzam godzić się na kontrolę bez walki - śmieje się sklepikarz. - Zresztą będę miał przynajmniej tydzień, by w sklepie wszystko lśniło. Wreszcie znalazł się sposób na te namolne baby z inspekcji.
Wczoraj inspektorzy handlowi z Gdańska przeszli specjalne szkolenie, prawnicy podpowiadali im, jak radzić sobie w nowej sytuacji. Szkolenie ma też za sobą Marek Jasiński, małopolski wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej.
- Przedsiębiorcy muszą się liczyć w marcu ze wzmożonymi kontrolami, które zostały wcześniej zlecone i będą realizowane jeszcze według starych zasad - mówi Marek Jasiński. - Potem nie będziemy wysyłać zawiadomień o zamiarze przeprowadzenia kontroli pocztą, tylko dostarczymy je osobiście. Pracownicy przy tej okazji rozejrzą się po sklepie. Będziemy także powoływać się na artykuł dotyczący zagrożenia życia lub zdrowia, np. w związku ze sprzedażą przeterminowanego towaru, a w takiej sytuacji możemy przeprowadzić od razu kontrolę.
Ministerstwo Gospodarki, które przygotowało nowelizację prawa, odmówiło wczoraj komentarza w tej sprawie.
Niepokój inspektorów handlowych rozumie natomiast Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Wskazywaliśmy na te problemy podczas konsultacji społecznych - przypomina Maciej Chmielewski z biura prasowego UOKiK. - Niestety, nasze uwagi nie zostały uwzględnione. Teraz pozostaje nam jedynie działanie w granicach prawa.
POLSKA Dziennik Łódzki
Alicja Zboińska
Bubel prawny znajduje się w znowelizowanej ustawie o swobodzie działalności gospodarczej oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Nowe prawo miało ulżyć przedsiębiorcom, bo ułatwia m.in. założenie firmy.
- Przepisy odbierają jednak sens przeprowadzania kontroli. Najwidoczniej ktoś o nas zapomniał - załamują ręce pracownicy łódzkiej inspekcji. - Uprzedzeni przedsiębiorcy usuną wszelkie nieprawidłowości, a gdy opuścimy sklep, stare lub groźne towary wrócą na półki. Przedsiębiorcy mogą też - składając zażalenia - odwlec termin przeprowadzenia kontroli nawet o kilka miesięcy. Nasza praca przestaje mieć sens, a klienci zostaną bezbronni!
O tym, że obawy pracowników Inspekcji Handlowej nie są bezpodstawne, przekonuje właściciel niewielkiego sklepu spożywczego w centrum Łodzi. Inspektorzy nieraz wykryli u niego żywność przeterminowaną nawet o dwa lata. - Oczywiście, że nie zamierzam godzić się na kontrolę bez walki - śmieje się sklepikarz. - Zresztą będę miał przynajmniej tydzień, by w sklepie wszystko lśniło. Wreszcie znalazł się sposób na te namolne baby z inspekcji.
Wczoraj inspektorzy handlowi z Gdańska przeszli specjalne szkolenie, prawnicy podpowiadali im, jak radzić sobie w nowej sytuacji. Szkolenie ma też za sobą Marek Jasiński, małopolski wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej.
- Przedsiębiorcy muszą się liczyć w marcu ze wzmożonymi kontrolami, które zostały wcześniej zlecone i będą realizowane jeszcze według starych zasad - mówi Marek Jasiński. - Potem nie będziemy wysyłać zawiadomień o zamiarze przeprowadzenia kontroli pocztą, tylko dostarczymy je osobiście. Pracownicy przy tej okazji rozejrzą się po sklepie. Będziemy także powoływać się na artykuł dotyczący zagrożenia życia lub zdrowia, np. w związku ze sprzedażą przeterminowanego towaru, a w takiej sytuacji możemy przeprowadzić od razu kontrolę.
Ministerstwo Gospodarki, które przygotowało nowelizację prawa, odmówiło wczoraj komentarza w tej sprawie.
Niepokój inspektorów handlowych rozumie natomiast Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Wskazywaliśmy na te problemy podczas konsultacji społecznych - przypomina Maciej Chmielewski z biura prasowego UOKiK. - Niestety, nasze uwagi nie zostały uwzględnione. Teraz pozostaje nam jedynie działanie w granicach prawa.
POLSKA Dziennik Łódzki
Alicja Zboińska








Dodaj komentarz