2008-03-19 06:11 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Niemcy: Jaki będzie "Widoczny znak"
Rząd Niemiec zajmie się koncepcją wystawy "Widoczny znak" oraz wstępną kalkulacją kosztów jej powstania i funkcjonowania - pisze"Rzeczpospolita". Gazeta dotarła do dokumentów przygotowanych przez Berndta Neumanna, pełnomocnika niemieckiego rządu do spraw kultury i mediów.
Wystawa powstanie w "Domu Niemieckim" w samym centrum Berlina, nieopodal wystawy "Topografia terroru", która dokumentuje zbrodnie nazistowskie. "Widoczny znak" ma być projektem przede wszystkim niemieckim.
Jak pisze "Rzeczpospolita", według założeń w radzie fundacji zasiądą przedstawiciele związków wysiedlonych, między innymi organizacji Eriki Steinbach. Dla obcokrajowców przewidziano jedynie udział w gremiach doradczych.
"Multimedialna ekspozycja będzie się odwoływać przede wszystkim do emocji. Zdaniem autorów projektu, takie podejście do tematu jest spowodowane względami praktycznymi.Wystawa poświęcona wypędzeniom zajmie około 2000 metrów kwadratowych" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Zdaniem Kazimierza Michała Ujazdowskiego, lektura koncepcji "Widocznego znaku" dobitnie pokazuje, że trzymanie się rządu polskiego daleko od tego projektu było jak najbardziej uzasadnione. "Były minister kultury w rządzie Jarosława Kaczyńskiego uważa, że projekt ten niesie niebezpieczeństwo rozmycia się odpowiedzialności Niemiec za wypędzenia" - pisze "Rzeczpospolita".
IAR/Rzeczpospolita/as/dj
Wystawa powstanie w "Domu Niemieckim" w samym centrum Berlina, nieopodal wystawy "Topografia terroru", która dokumentuje zbrodnie nazistowskie. "Widoczny znak" ma być projektem przede wszystkim niemieckim.
Jak pisze "Rzeczpospolita", według założeń w radzie fundacji zasiądą przedstawiciele związków wysiedlonych, między innymi organizacji Eriki Steinbach. Dla obcokrajowców przewidziano jedynie udział w gremiach doradczych.
"Multimedialna ekspozycja będzie się odwoływać przede wszystkim do emocji. Zdaniem autorów projektu, takie podejście do tematu jest spowodowane względami praktycznymi.Wystawa poświęcona wypędzeniom zajmie około 2000 metrów kwadratowych" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Zdaniem Kazimierza Michała Ujazdowskiego, lektura koncepcji "Widocznego znaku" dobitnie pokazuje, że trzymanie się rządu polskiego daleko od tego projektu było jak najbardziej uzasadnione. "Były minister kultury w rządzie Jarosława Kaczyńskiego uważa, że projekt ten niesie niebezpieczeństwo rozmycia się odpowiedzialności Niemiec za wypędzenia" - pisze "Rzeczpospolita".
IAR/Rzeczpospolita/as/dj
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 15:44
- Stolica ogłosiła gotowość do Euro 2012 [IAR]
- 15:32
- Ministerstwo Spraw Wewnętrznych domaga się od BBC sprostowania [IAR]
- 15:28
- Rolnicy do premiera: czujemy się lekceważeni [IAR]
- 15:26
- Prometeia Capital: strategie inwestycyjne na NewConnect [BankierPress]
- 15:23
- Cena miedzi na LME spadła do 7676,25 USD za tonę [PAP]

Dodaj komentarz