REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nie zarobimy na Euro 2012 tyle, ile zakładano

2012-05-28 14:13
publikacja
2012-05-28 14:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Szacunki korzyści, jakie gospodarkom Polski i Ukrainy ma przynieść organizacja Euro 2012, są zawyżone - prognozują w poniedziałkowym raporcie ekonomiści Capital Economics.

Zdaniem autorów raportu już się skończył wpływ zwiększonych inwestycji na PKB, a prognozy przychodów z turystyki są nazbyt optymistyczne. W raporcie stwierdzono też, że większość nowych miejsc pracy będzie tymczasowa i słabo płatna.

"Szacunki mówiące, że każdy z krajów (organizatorów turnieju - PAP) odwiedzi dodatkowy milion gości mogą okazać się zbyt optymistyczne - zwłaszcza w świetle ostatnich kontrowersji wokół turnieju. Biorąc powyższe pod uwagę, zakładamy bardziej realistyczną prognozę wpływów z turystyki na około 0,2 proc. PKB w Polsce i 0,4 proc. na Ukrainie" - napisano w raporcie.

Gorący temat: Polska szykuje się na Euro 2012

Wakacje na giełdzie

Dodano, że "korzyści z turnieju będą pochodziły z trzech głównych źródeł: zwiększonych inwestycji, wzrostu zatrudnienia oraz większych wpływów z turystyki". "W odniesieniu do inwestycji, w Polsce szacuje się je na 25 mld euro w latach 2008-2012, co odpowiada 1,3 proc. PKB w każdym roku (...) Mimo że inwestycje w stadiony i infrastrukturę miały znaczący wpływ na wzrost gospodarczy, większość tego efektu już się dokonało" - wskazano.

W raporcie podkreślono, że "choć skala utworzonych nowych miejsc pracy jest znacząca, większość z nich będzie miała charakter tymczasowy i relatywnie słabo płatny". "Co więcej, wszelkie korzyści z organizacji Euro 2012 mogą zostać zniwelowane rosnącym ryzykiem związanym z narastającym kryzysem strefy euro. Dlatego też, nasza prognoza wzrostu PKB dla obu państw pozostaje poniżej konsensusu" - napisano.

Capital Economics to firma doradcza m.in. przygotowuje analizy makroekonomiczne, powstała w 1999 r. Ma biura w Toronto, Londynie i Sigapurze. (PAP)

Podobne informacje na www.2012euro.pap.pl

mj/ asa/ amac/

Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl

Nadchodzi koniec propagandy sukcesu

To pierwszy raport, który tak otwarcie kwestionuje wcześniejsze, bardzo optymistyczne szacunki wpływu Euro2012 na gospodarkę. Do Polski przyjedzie może pół miliona zagranicznych turystów, z których większość wyjedzie tuż po zakończeniu meczu. Jednorazowe wpływy z gastronomii i hoteli z pewnością nie zrekompensują kosztów budowy stadionów.

Naiwnością jest też liczenie na „efekt barceloński”. Smutna prawda jest taka, że Poznań czy Wrocław nie mogą pod tym względem konkurować ze stolicą Katalonii. Po ME w piłce nożnej czeka nas za to zapaść w budownictwie, które bez państwowych zleceń czekają bardzo ciężkie czasy.

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~euro2012bilety1
BILETY EURO2012 !!


1 bilet na mecz POLSKA - CZECHY (2 kat.) - 900 złotych/szt*
2 bilety na PÓŁFINAŁ w Warszawie (2 kat.) - 1200 złotych/szt*
3 bilety na FINAŁ w Kijowie (3kat.) - 1000 złotych/szt.*

kontakt: euro2012bilety1@tlen.pl


*cena nominalna biletu powiększona o koszty gadżetu, opłat manipulacyjnych,
BILETY EURO2012 !!


1 bilet na mecz POLSKA - CZECHY (2 kat.) - 900 złotych/szt*
2 bilety na PÓŁFINAŁ w Warszawie (2 kat.) - 1200 złotych/szt*
3 bilety na FINAŁ w Kijowie (3kat.) - 1000 złotych/szt.*

kontakt: euro2012bilety1@tlen.pl


*cena nominalna biletu powiększona o koszty gadżetu, opłat manipulacyjnych, wysyłki, zapakowania.
hanshans
cha cha
praca czyni cie wolnym
rozumiecie
~animeks
Igrzysk , chleba i wina !!!
~myślący
no brawo, autor artykułu ,,odkrył" to co Jansuz Korwin Mikke powiedział mase lat temu

z tym ze jak ktos mowi cos z duzym wyprzedzeniem to jest oszołomem i debilem

ktoś kto mowi to samo ale za 5 dwunasta jest bohaterem


wystarczy spojrzec na opustoszałe obiekty olimpijskie w Grecji bądź rozbierane stadiony
no brawo, autor artykułu ,,odkrył" to co Jansuz Korwin Mikke powiedział mase lat temu

z tym ze jak ktos mowi cos z duzym wyprzedzeniem to jest oszołomem i debilem

ktoś kto mowi to samo ale za 5 dwunasta jest bohaterem


wystarczy spojrzec na opustoszałe obiekty olimpijskie w Grecji bądź rozbierane stadiony w portugalii by wiedziec ze nie moze byc u nas inaczej
~Toster3d
A my mieliśmy na tym zarobić? Trzeba być głupim lub naiwnym by uwierzyć że około 100k kibiców pokryje koszt np. jednego stadionu za beznadziejny przetarg na 2mld.
Dodam że rocznie odwiedza Polandie około 10m turystów.
~karol
zarobilismy w innym znaczeniu. gdyby nie Euro to by nie bylo takiego cisnienia na infrastrukture, drogi etc.

tez mnie wkurza, ze tyle kasy wydano zeby gawiedz miala igrzyska, ale niestety to nic nowego i igrzyska sa wazne dla 90% ludzi juz od czasow rzymianskich.

~jogl odpowiada ~karol
Tak, tylko wtedy za organizację płacił cesarz, ewentualnie senat lub bogaci "sponsorzy"

Przerażająca jest siła meainstremowych mediów Tuska. Będzie wielkie BUM po Euro jak przyjdzie nam zapłacić rachunki za ten pomnik głupoty. I większość ludzi będzie baaardzo tym zdziwiona, bo uważa że wszystko jest ok.

I
Tak, tylko wtedy za organizację płacił cesarz, ewentualnie senat lub bogaci "sponsorzy"

Przerażająca jest siła meainstremowych mediów Tuska. Będzie wielkie BUM po Euro jak przyjdzie nam zapłacić rachunki za ten pomnik głupoty. I większość ludzi będzie baaardzo tym zdziwiona, bo uważa że wszystko jest ok.

I o jakiej infrastrukturze ty mówisz?
Kto będzie jeździł po tych autostradach?
Kogo na to będzie stać przy tych cenach paliwa, OC, opłat po 20 zł za kilka kilometrów i radarach co kilkaset mertów???.
KOGO?
Chyba niemców, oni będą mieli w końcu w miarę dobry przejazd przez to zadupie do reszty cywilizacji bez uszkadzania sobie zawieszenia i co najważniejsze, bez stawania...
~karol odpowiada ~jogl
zdecydujcie sie ludzie, albo chcece autostrad albo nie chcecie.

ale jak nie chcecie, to nie dramatyzujcie, ze ich nie bedzie na euro.

kibice (o co jestem w stanie sie zalozyc) beda mieli w dupie czy przyjada autostrada czy nie. to tylko media robia sieczke w mozgach.

a autostrady nawet jesli beda drogie dla zwyklego
zdecydujcie sie ludzie, albo chcece autostrad albo nie chcecie.

ale jak nie chcecie, to nie dramatyzujcie, ze ich nie bedzie na euro.

kibice (o co jestem w stanie sie zalozyc) beda mieli w dupie czy przyjada autostrada czy nie. to tylko media robia sieczke w mozgach.

a autostrady nawet jesli beda drogie dla zwyklego zjadacza chleba, to niech beda. autostrady sa drogie wszedzie, nawet w niemczech niedlugo beda platne. jak kogos nie bedzie stac, to wciaz sa pociagi, autobusy czy nawet tanie linie lotnicze. nie kazdy musi nimi jezdzic, tak jak nie kazdy musi miec samochod.

~sven odpowiada ~jogl
wielu ludzi na to stać, bo to sa ludzie ktorzy coś potrafią i nieźle zarabiaja, a jak się jest gołodupcem jak ty to trudno, nie musisz jezdzic autostradami
~marian
Prawdziwe pieniądze zarabia się na słomianych inwestycjach. Kto miał zarobić, już zarobił.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki