Nie zanosi się na zmiany cen na rynku nieruchomości

redaktor Bankier.pl

Ceny mieszkań stoją w miejscu, ale rynek gruntów budowlanych się przegrzewa – szczególnie w stolicy. Wskazania indeksu dla tego rynku osiągają maksima od 2010 roku i wydaje się, że ten stan utrzyma się co najmniej do końca roku, bo popyt notuje spore nadwyżki nad podażą.

Rynek mieszkaniowy spokojnie dryfuje bez niespodzianek – wynika z nowego raportu Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium. Odczyty indeksu cen nieruchomości mieszkalnych za maj 2017 roku wyniosły 95,77 pkt. To kolejny miesiąc niewielkich wahań utrzymujących się od ponad roku. Stagnacja panuje także w przypadku grupy największych miast (Krakowa, Poznania, Wrocławia, Gdańska, Gdyni i Łodzi) i odrębnej analizy dla Warszawy.

Nic nie wskazuje na rychłe zmiany

Pomimo trwającego boomu na rynku mieszkaniowym, ceny utrzymują się w całym kraju. Indeks cen nieruchomości urban.one dla Polski w kwietniu był o zaledwie 0,13 pkt niższy. W przypadku dużych miast zmiana była równie kosmetyczna – z 95,04 pkt do 95,14 pkt w maju. Również w Warszawie ceny wydają się być niewzruszone. Wskazania indeksu w relacji miesiąc do miesiąca wykazały wzrost o zaledwie 0,05 pkt.

Przedstawiciele rynku nieruchomości w comiesięcznej analizie urban.one są niemal jednogłośni – zmian warunków gospodarczych w ciągu najbliższych sześciu miesięcy nie będzie. W każdym z analizowanych obszarów (Polska, duże miasta, Warszawa) ¾ z nich prognozuje ich utrzymanie. Pozostali przewidują natomiast ich poprawę. Jedynie 5 proc. ankietowanych widzi ryzyko pogorszenia się warunków gospodarczych dla rynku mieszkaniowego w przypadku całej Polski.

„Rynek gruntów przegrzany w Warszawie”

Historia odczytów dla indeksu cen gruntów przedstawia się z kolei inaczej. Od 2011 roku obserwowano systematyczny, powolny wzrost cen gruntów budowlanych. W tym roku wskazania przekroczyły próg 125 pkt – w maju indeks wyniósł 125,92 pkt. Względem kwietnia nie jest to duża zmiana (0,35 pkt), ale chociażby względem analogicznego okresu rok wcześniej to już ponad 6 pkt. Od początku roku odczyty pozostają jednak na podobnym poziomie.

Indeks cen transakcyjnych mieszkań w Polsce
Indeks cen transakcyjnych mieszkań w Polsce (Bankier.pl)

Prognozy ekspertów na najbliższe pół roku wskazują na utrzymanie się warunków gospodarczych na rynku gruntów budowlanych. Kurz po ustawie dotyczącej obrotu ziemią opadł i już w ostatnich miesiącach wskazywano na swobodę w transakcjach kupna-sprzedaży. Blisko 70 proc. respondentów przewiduje taki scenariusz. Jedna czwarta natomiast wciąż widzi widmo pogorszenia się tych warunków.

Ankietowani wskazują jednak, że na rynku gruntów panuje równowaga popytu i podaży w kraju, ale w Warszawie rynek jest „przegrzany”. - Podaż gruntów równoważy popyt w dużych miastach, jednakże w Warszawie to popyt (który znacznie przewyższa podaż terenów) reguluje ceny w mieszkaniówce – mówi Daniel Puchalski, dyrektor działu gruntów inwestycyjnych w JLL.

Mateusz Gawin

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 3 open_mind

Definicja „Janusza” inwestora: Janusz inwestor zawsze traci kapitał, na Trend - modnych inwestycjach. Skupia na nich uwagę i kupuje jak są przed samym szczytem wzrostów i dotyczy to całej gamy od ziemi po metale zwykłe i szlachetne. Czyli jest teraz okazja aby zarobić na metalach szlachetnych ? Jest, ale nie dala Janusza inwestora.

! Odpowiedz
2 23 kimdzongtusk

a skąąąąd !!! nieee, no wszystko jest tanie a ceny niskie. Giełdy są tanie i szorują po dnie, nieruchomości w Londynie i Dubaju to darmo są :-)))) A wszystko oparte na długu i lewarze.... W Polsce jakby porównać ceny metra kwadratowego do siły nabywczej obywatela ( ale nie mam na myśli krezusów polityków kasujących po 100k/msc za samo istnienie, tylko zwykłych leszczy jak ja ) to w Polandi są chyba najdrożesze kwadraty w UE.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 sel

A kto to mówi twój karakan?

! Odpowiedz
5 13 ~silvio_gesell

Wysokie ceny ziemi wynikają z niskich realnych stóp procentowych:

Cena ziemi = renta gruntowa / (realna stopa procentowa + stopa opodatkowania gruntu)

A niskie realne stopy są spowodowane przez niską dzietność. Jeśli realne stopy procentowe są ujemne to aby zapobiec bańce konieczne jest opodatkowanie gruntu od wartości.

http://www.magiel.waw.pl/2013/11/aktualnosci/polityka-i-gospodarka/podatek-dobry-na-wszystko/

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 20 ajwaj

Wszedzie w PL sa nieruchomosci przegrzane
PL sie wykrwawia z milionów mlodych, wyksztalconych, inwestujacych, kupujacych, rodzacych, zdrowych itd Polaków - zaglosowali na kolejna sekte z Wiejskiej nogami, wyjechali na zachód i wiekszosc nie wróci

Ukraincy to przelotne ptaki, albo wioza kase do Ukrainy, albo patrza na "zachód" i juz tam sie osiedlaja

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 33 bak_juzek_bak

sprzedam 10 działek w Wawie, m.in na Twardej .... ojciec z Brukseli zadzwonił i powiedział ze to lipa wiec musi to upłynnić zanim powstanie kolejna komisja - czekam na mejle, odpowiem natychmiast : juzek.bak@po.pl

! Odpowiedz
0 0 sel

I tak w płynny sposób przeszliśmy z oddawania zagrabionych przez komunę działek do ich zwrotu partyjnym spadkodawcom którym je wręczono w komunie..

! Odpowiedz
0 0 sel odpowiada sel

To samo mieszkania bo nie mieli jak sobie przez te kilkadziesiąt lat zbudować lub kupić własne i to komunistyczne im się należy, a nie byłym właścicielom?

! Odpowiedz
14 16 a_smith

No to po przeczytaniu art zaglądamy na komentarze poniżej a tam to co zawsze: "już za chwilę wielkie spadki cen nieruchomości". :))) Ile można zaklinać rzeczywistość? Po 2008r wszędzie były komentarze że już za chwilę mieszkania będą tylko tańsze bo kto miał kupić ten już kupił, kredyty się skończyły, a resztę załatwi demografia. Gdyby ktoś się nie zorientował upłynęło 10 lat... Dopóki deweloperzy mają kontrolę nad tym ile mieszkań budują i dostosowują podaż do popytu nic się nie zmieni. W trudniejszych czasach budują po prostu mniej! Sytuację mógłby zmienić tylko podatek katastralny zmuszający ich do upłynniania "banków ziemi". A na to z kolei nie ma zgody politycznej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 11 modulometer

Ty masz monitor 'do góry nogami' czy też berbelucha jeszcze nie wyparowała i krzywe u ciebie rosną zamiast spadać na wykresach? U mnie na monitorze krzywa cen mieszkań po 2008 ( na przedstawionym powyżej po 2010) roku jest krzywą spadkową. u ciebie widać rośnie.
Mógłbym ci dać jeszcze wykresy cen najmu w USA ale po co skoro bdziesz uważał że spadek to tak naprawdę wzost?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl