REKLAMA

Nie ma zapowiadanej redukcji zatrudnienia w urzędach

2011-09-29 05:47
publikacja
2011-09-29 05:47
Dodaj Bankier.pl w Google
"Dziennik Gazeta Prawna" pisze, że mimo nakazu premiera, redukcji zatrudnienia w urzędach nie było. Jutro mija termin, do kiedy ministrowie i wojewodowie mieli odchudzić swoje placówki.

Dziennik sprawdził, że na 17 ministerstw zaledwie kilka zdecydowało się na ograniczenie liczby urzędników. Dwa - MSWiA oraz MSZ - wybrały zwolnienia grupowe. Resort sprawiedliwości obniżył wymiar czasu pracy i nie przedłużył umów okresowych. To jednak za mało. Zgodnie z założeniem rządu liczba urzędników 30 września miała osiągnąć poziom z końca 2007 roku. Wtedy było ich 296400.

To oznacza, że z pracą w jednostkach podległych premierowi powinno się pożegnać do 27,5 tysiąca urzędników. O zwolnieniach nie chcą słyszeć również wojewodowie. Twierdzą, że nakłada się na nich coraz więcej zadań, dlatego redukcji zatrudnienia nie planują. W dodatku urzędy wciąż publikują w internecie ogłoszenia o wolnych stanowiskach.

Jednak - zdaniem gazety - prawdziwa lawina ofert pracy w urzędach zacznie się pojawiać zaraz po wyborach. Po tych z 2007 roku zatrudnienie w administracji rządowej wzrosło o kilka tysięcy. Teraz pewnie będzie podobnie - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/"Dziennik Gazeta Prawna"/moc/to/

Źródło:IAR
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Pawlik
Pochopne zwalnianie urzędników na tak zwane hasło, przyniosłoby odwrotny skutek. Tu potrzeba cierpliwości i konsekwencji. Urzędnicy się starzeją , nabierają praw emerytalnych, odchodzą na emerytury ... zamiast zastępować ich nowymi , wystarczyłoby przeszeregowywać już zatrudnionych stopniowo rozdzielając obowiązki innym pracownikom.Pochopne zwalnianie urzędników na tak zwane hasło, przyniosłoby odwrotny skutek. Tu potrzeba cierpliwości i konsekwencji. Urzędnicy się starzeją , nabierają praw emerytalnych, odchodzą na emerytury ... zamiast zastępować ich nowymi , wystarczyłoby przeszeregowywać już zatrudnionych stopniowo rozdzielając obowiązki innym pracownikom. I pensje by podrosły i zredukowano by zatrudnienie. Społeczeństwo byłoby usatysfakcjonowane, a nie bylibyśmy świadkami ludzkich dramatów. Gdyż taki zwolniony pracownik (dajmy na to skarbówki) w wieku 49 lat co On takiego umie - poza urzędniczeniem ?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki