Według "Dziennika" Michał Kamiński miał złożyć dymisję po tym, gdy orędzie prezydenta w sprawie Traktatu Lizbońskiego zostało przygotowane przez Jacka Kurskiego, a nie przez niego. Gazeta dodaje, że Lech Kaczyński nie przyjął dymisji swojego ministra.
Jacek Kurski tłumaczył na konferencji prasowej, że prezydent nie miał czasu na zapoznanie się z materiałem wizualnym, zawartym w orędziu, ponieważ do jego emisji zostało zaledwie kilka godzin. Poseł Prawa i Sprawiedliwości dodał, że dzięki orędziu udało się dotrzeć do społeczeństwa z informacją, iż prezydentowi nie chodzi o odrzucenie traktatu, ale o formę jego przyjęcia. Kurski dodał jednak, że nie aspiruje do funkcji osoby odpowiedzialnej za wizerunek medialny prezydenta.
Źródło:IAR






























































