Na pewno nie połowa
Dokładne dane dotyczące planowanej redukcji zatrudnienia pozostają tajemnicą. Można jednak przypuszczać, że w największym stopniu obejmie ona zespół odpowiedzialny za utrzymanie i eksploatację infrastruktury technicznej, z tym działem wiążą się bowiem ogromne koszty. W ciągu dwóch ostatnich lat TP SA zwolniła 3 tys. osób. Zdaniem niektórych analityków, redukcja powinna objąć około połowy zatrudnionych, czyli 35 tys. osób. Zarząd spółki chce doprowadzić do stanu, żeby w 2004 r. jeden pracownik obsługiwał 220 linii telefonicznych. Obecnie ten wskaźnik wynosi 130. Zatem opinie o 50 proc. redukcji są prawdziwe, ale tylko przy założeniu, że firma przestanie się rozwijać. Tymczasem - zdaniem zarządu - w ciągu pięciu lat ma się powiększyć o około 25 proc.



























































