REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Morawiecki o obawie przed protekcjonizmem wobec polskich firm

2016-05-26 14:46
publikacja
2016-05-26 14:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Obawiamy się wprowadzania reguł protekcjonistycznych szczególnie wobec polskich firm, które znalazły już sobie rynek w zachodniej Europie - powiedział dziennikarzom w Brukseli wicepremier Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem propozycja KE ws. pracowników delegowanych uderza w nasz sektor usługowy.

Morawiecki o obawie przed protekcjonizmem wobec polskich firm
Morawiecki o obawie przed protekcjonizmem wobec polskich firm
fot. Lukasz Dejnarowicz / / FORUM

fot. Lukasz Dejnarowicz / / FORUM

"Cechą charakterystyczną polityki gospodarczej wielu rządów, zwłaszcza po wybuchu kryzysu, jest wprowadzanie pewnych reguł protekcjonistycznych i my się tego obawiamy, szczególnie w stosunku do tych naszych firm, które znalazły już sobie jakiś rynek w zachodniej Europie, którym udało się, które były na tyle przebojowe, przedsiębiorcze, żeby przebić się przez te różne zapory pozataryfowe. (...) O tym rozmawiamy na forum rady ds. konkurencyjności, z moimi odpowiednikami: ministrami gospodarki, ministrami rozwoju w innych krajach" - powiedział w czwartek Morawiecki.

"Taką cechą charakterystyczną dzisiejszych czasów jest to, że te firmy z Europy Środkowej, czyli również nasze, stały się już na tyle konkurencyjne, że zostały zauważone w krajach zachodnich i w związku z tym przeciwko tej ekspansji naszych firm proponowane są różne działania protekcjonistyczne" - dodał.

"Niestety do takich działań należy również niemiecki MiLoG (przepisy ws. płacy minimalnej - PAP), czy prawo wprowadzone we Francji, które nakazuje pewne minimalne standardy płacowe dla naszych firm transportowych; a to się stało właśnie w tym momencie, kiedy nasze firmy transportowe stały się głównym graczem w Europie" - powiedział. Jego zdaniem nie jest to przypadek.

Zaznaczył, że Polska stara się budować jednolity rynek europejski razem z innymi krajami. "Ale (staramy się) nie pozwolić na to jednocześnie, aby nasze firmy były dyskryminowane" - podkreślił.

Wakacje na giełdzie

Żółta kartka dla Komisji Europejskiej

Morawiecki spotkał się w środę w Brukseli z komisarz UE ds. rynku wewnętrznego Elżbietą Bieńkowską. "Z panią komisarz Bieńkowską rozmawialiśmy na temat jednolitego rynku europejskiego, prawie zamówień publicznych, ważnych dyrektyw, również takich, które działają na niekorzyść Polski, i w jaki sposób sprawić, żeby one były dyskutowane na wcześniejszym etapie procesu legislacyjnego, jak np. popularnie nazywana dyrektywa antynawozowa albo dyrektywa o pracownikach delegowanych, która uderza w nasz sektor usługowy, w nasz sektor przedsiębiorstw, które wykonują swoje prace (...) zagranicą" - poinformował.

Dodał, że temat pracowników delegowanych będzie też poruszony w czwartek na radzie ds. konkurencyjności, w której bierze udział. Podkreślił, że Polska jest bardzo zaangażowana w sprawę propozycji KE dotyczącej pracowników delegowanych.

"Była to taka bardzo szybko sformułowana propozycja ze strony Komisji Europejskiej (...) i nam się to nie podobało oczywiście, żeby w taki sposób zaskakiwać kraje (...). Odnieśliśmy duży sukces, ponieważ w krótkim czasie zastosowaliśmy procedurę tzw. żółtej kartki wobec Komisji Europejskiej" - powiedział Morawiecki.

Jak zaznaczył, żeby taka procedura została sformułowana, parlamenty co najmniej 10 krajów z Unii Europejskiej muszą wypowiedzieć się przeciwko danej propozycji. "Zebraliśmy 11 takich krajów, łącznie z Danią na przykład, czyli nie tylko kraje z Europy Środkowej i Wschodniej, co jest bardzo dużym sukcesem Polski" - powiedział Morawiecki.

"Dzisiaj procedura wygląda tak, że Komisja Europejska może zmienić, może podtrzymać swoje stanowisko, albo może całkowicie z niego zrezygnować. Mam nadzieję, że przynajmniej Komisja zmieni znacząco swoją propozycję, bo taka też jest intencja procedury żółtej kartki. Myślę, że w takim dialogu pomiędzy Komisją a państwami członkowskimi powinno się znajdować przede wszystkim słowo kompromis, a nie zbyt szybkie, bez głębokiej analizy przedstawianie poszczególnych propozycji, więc będziemy dokładnie w takim duchu dyskutowali dzisiaj na radzie konkurencyjności" - podkreślił.

Morawiecki: Polskie firmy stracą na propozycji KE

Pytany, czy polskie firmy bardzo stracą w efekcie ew. wprowadzenia w życie proponowanych rozwiązań, odpowiedział: "polskie firmy stracą, to dla mnie wystarczy, żeby walczyć o ten temat". "Jak cokolwiek polskie firmy stracą, to mi się to nie podoba i uważam, że powinniśmy bardzo ostro przeciwdziałać" - zaznaczył Morawiecki.

Jego zdaniem propozycja ta jest wbrew zasadom jednolitego rynku europejskiego. "Nie tak miał przecież rynek wyglądać, że będziemy ograniczać poszczególne swobody" - podkreślił. Zauważył, że tam, gdzie Polska jako kraj "doganiający", mogłaby pokazać swoje przewagi konkurencyjne, czyli w swobodzie świadczenia usług, jest to w "dużym stopniu ograniczane".

8 marca Komisja Europejska zaproponowała zmiany w dyrektywie UE o pracownikach delegowanych, które zakładają, że pracownik wysłany do innego kraju UE powinien mieć prawo do takiego samego wynagrodzenia (wraz z wszystkimi jego składnikami) jak pracownik lokalny, a nie tylko do płacy minimalnej. Jak wskazywała unijna komisarz ds. zatrudnienia Marianne Thyssen, celem propozycji jest promowanie transgranicznego świadczenia usług, a jednocześnie zapewnienie uczciwej konkurencji między firmami w UE oraz wzmocnienie ochrony pracowników.

Z Brukseli Julita Żylińska (PAP)

jzi/ akw/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
~buhaha
takie blebleble dla ciemnego luda jestesmy patriotami wstajemy z kolan nie bedzie niemiec plul nam w twarz a gawiedz sie cieszy
~slaw
Pan Morawiecki rozmawiał z panią Bieńkowską, odważny a co na to prezes.
~aaaaaaa
szKODniki POlskie łączmy się
~kolo
Taa, Europa to ciemny lud i my spryciarze z PiSu go wykolujemy.
~wse
niemiecka europa nie da się wyrolować wschodniej dziczy
ogarnij się kolo, całe życie nie możesz robić za pomywacza.
~pasterzppp
Ale zagranicznym sklepom w Polsce to dowalimy że ho ho !
Nie będzie nam zagraniczny kapitał biznesów tu robił !
Podatek od supermarketów dla wszystkich zagranicznych firm!
~sredni-przedsiebiorc
nam przedsiebiorcom potrzeba aby byli tacy polscy politycy, ktorzy realnie a nie PR-owo bronia naszych interesow. I Morawiecki taki jest, bez wzgledu na to kto glosowal za nim a kto przeciwko. Chodzi o kase do polskich firm a nie o sentymenty
~jaworki
najważniejsze, że nasz Jaworski już jest na liście płac PZU !!!!
~qu
panie ministrze albo jest pan nie świadom albo idiota ,skoro tak to dlaczego nierozgarnięci politycy w euro parlamęcie zarabiają tyle co inni????dlaczego gardzisz swoim narodem???a przyzwalanie kolesiom okradanie pl pracowników i lokowanie lewej kasy w szwajcarji to oznacza że należysz do tej bandy???
~rer
Największym zagrożeniem dla polskiej gospodarki jest umowa TTIP. Reszta to pierdołki i odwracanie kota ogonem i straszenie czarnym ludem.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki