Do odwołania rządu zabrakło opozycji czterech głosów. Za wotum nieufności w 200-osobowej Izbie Poselskiej głosowało 97 deputowanych. Koalicja Mirka Topolanka, która dysponuje poparciem 98 posłów, zmobilizowała wszystkie siły.
Wniosek o wotum nieufności zgłosiła czeska lewica, zaniepokojona planowanymi cięciami budżetowymi. Szef socjaldemokratów Jirzi Paroubek argumentował, że rząd "burzy przywileje socjalne i prowadzi kraj do ekonomicznej katastrofy".
Podczas dwudniowej debaty opozycja zarzuciła również rządowi, że nie konsultuje ze społeczeństwem propozycji budowy amerykańskiej bazy radarowej na terytorium Czech. Socjaldemokracja żądała przedterminowych wyborów.
Po zakończeniu głosowania premier Mirek Topolanek podkreślił, że opozycji nie udało się przekonać większości deputowanych, którzy zdają sobie sprawę z faktu, "iż dla Czech nie istnieje lepsza alternatywa niż rządy prawicy".
Źródło:IAR




























































