2008-03-08 06:55 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Minister od Unii jest zatrudniony w Brukseli
Mikołaj Dowgielewicz jako szef UKIE ma dbać o polskie interesy w Komisji Europejskiej, ale jednocześnie jest pracownikiem Komisji Europejskiej, tylko na urlopie bezpłatnym - pisze "Rzeczpospolita".
Nowy szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej do Warszawy przyleciał prosto z Brukseli. Był tam członkiem gabinetu politycznego wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej - Margot Wallstroem. Na szefa UKIE premier Donald Tusk powołał go 17 grudnia 2007 roku - przypomina "Rzeczpospolita".
UKIE to strategiczny urząd w naszych relacjach z Unią. Zajmuje się między innymi koordynowaniem polityki integracyjnej Polski ze Wspólnotą, oraz przygotowywuje materiały i opinie, na których rząd opiera swoje stanowisko, które prezentuje Komisji Europejskiej.
Jednak Dowgielewicz objął fotel szefa urzędu, a nie zrezygnował z pracy w Brukseli - wziął tylko urlop bezpłatny. Informacje "Rzeczpospolitej" potwierdził przedstawiciel Komisji Europejskiej. Według jego opinii Mikołaj Dowgielewicz ma zagwarantowany powrót do pracy na stanowisko równorzędne z wcześniej zajmowanym. Ma równiez prawo wrócić na nie w ciągu 15 lat - powiedział Jospeh Hennon - rzecznik komisarz Wallstroem.
Sam Dowgielewicz podkreśla, że zerwał wszelkie stosunki służbowe z Komisją Europejską i twierdzi, że nie ma już powrotu na poprzednie stanowisko.
Więcej o sprawie szefa UKIE w "Rzeczpospolitej".
"Rzeczpospolita"/iar/lm/jędras
Nowy szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej do Warszawy przyleciał prosto z Brukseli. Był tam członkiem gabinetu politycznego wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej - Margot Wallstroem. Na szefa UKIE premier Donald Tusk powołał go 17 grudnia 2007 roku - przypomina "Rzeczpospolita".
UKIE to strategiczny urząd w naszych relacjach z Unią. Zajmuje się między innymi koordynowaniem polityki integracyjnej Polski ze Wspólnotą, oraz przygotowywuje materiały i opinie, na których rząd opiera swoje stanowisko, które prezentuje Komisji Europejskiej.
Jednak Dowgielewicz objął fotel szefa urzędu, a nie zrezygnował z pracy w Brukseli - wziął tylko urlop bezpłatny. Informacje "Rzeczpospolitej" potwierdził przedstawiciel Komisji Europejskiej. Według jego opinii Mikołaj Dowgielewicz ma zagwarantowany powrót do pracy na stanowisko równorzędne z wcześniej zajmowanym. Ma równiez prawo wrócić na nie w ciągu 15 lat - powiedział Jospeh Hennon - rzecznik komisarz Wallstroem.
Sam Dowgielewicz podkreśla, że zerwał wszelkie stosunki służbowe z Komisją Europejską i twierdzi, że nie ma już powrotu na poprzednie stanowisko.
Więcej o sprawie szefa UKIE w "Rzeczpospolitej".
"Rzeczpospolita"/iar/lm/jędras









Dodaj komentarz