2009-05-19 07:30 Źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
Miliony z Unii Europejskiej zmieniają region śląski na lepsze
Miliony złotych idą na nowe inwestycje w województwie śląskim. Po pięciu
latach obecności Polski w Unii Europejskiej region się zmienił, ale
jeszcze daleko nam do nowoczesności. Jej symbolicznym przejawem jest fakt,
że małe i średnie firmy dają w Europie około 70 proc. miejsc pracy, u nas
jest to dopiero 50 proc.
Górnictwo, hutnictwo, zbrojeniówka i firmy produkujące na ich rzecz - taki przemysł wciąż na Śląsku króluje i rodzi rozmaite problemy. Ale widać już pewne zmiany.
- Przedsiębiorcy z województwa śląskiego, w ramach programów i projektów przedakcesyjnych, otrzymali 76 mln euro - mówi Bożena Rojewska, prezes Górnośląskiej Agencji Rozwoju Regionalnego SA. Akcesja Polski do UE sprawiła, że dziś miliardy euro pomagają w powstawaniu w całym kraju firm nowej generacji. - Małe i średnie firmy to istota gospodarki województwa śląskiego - mówi Bogusław Śmigielski, marszałek województwa.
- Dziś priorytetem Unii Europejskiej są innowacje w gospodarce i tu jest nasza szansa - uważa eurodeputowany dr Jan Olbrycht.
Firmy z województwa śląskiego nie próżnują. Dziś są w czołówce polskich firm starających się o unijne wsparcie na nowoczesne usługi. Borykają się jednak z mnożeniem przez urzędników zbędnych formalności przy staraniu się o unijne środki. - Poziom biurokracji jest zabójczy. Staramy się nad tym panować, ale na miejsce obciętej hydrze głowy wyrasta następna. Apeluję o wszelkie sygnały, choćby o tym, że we wniosku wymaga się zielonej zakładki - mówi Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.
O pieniądze ma być łatwiej, bo w czasach kryzysu Bruksela wydała zgodę na obniżanie barier i np. na wypłacanie przedsiębiorcom zaliczek na uzupełnienie przez nich wkładu własnego w inwestycję. Na razie w Polsce wypłacono jednak tylko 2 mld euro tytułem zaliczek, choć dostępnych jest 6 mld euro przy 67 mld euro na same inwestycje w małych i średnich przedsiębiorstwach.
POLSKA Dziennik Zachodni
Beata Sypuła
Górnictwo, hutnictwo, zbrojeniówka i firmy produkujące na ich rzecz - taki przemysł wciąż na Śląsku króluje i rodzi rozmaite problemy. Ale widać już pewne zmiany.
- Przedsiębiorcy z województwa śląskiego, w ramach programów i projektów przedakcesyjnych, otrzymali 76 mln euro - mówi Bożena Rojewska, prezes Górnośląskiej Agencji Rozwoju Regionalnego SA. Akcesja Polski do UE sprawiła, że dziś miliardy euro pomagają w powstawaniu w całym kraju firm nowej generacji. - Małe i średnie firmy to istota gospodarki województwa śląskiego - mówi Bogusław Śmigielski, marszałek województwa.
- Dziś priorytetem Unii Europejskiej są innowacje w gospodarce i tu jest nasza szansa - uważa eurodeputowany dr Jan Olbrycht.
Firmy z województwa śląskiego nie próżnują. Dziś są w czołówce polskich firm starających się o unijne wsparcie na nowoczesne usługi. Borykają się jednak z mnożeniem przez urzędników zbędnych formalności przy staraniu się o unijne środki. - Poziom biurokracji jest zabójczy. Staramy się nad tym panować, ale na miejsce obciętej hydrze głowy wyrasta następna. Apeluję o wszelkie sygnały, choćby o tym, że we wniosku wymaga się zielonej zakładki - mówi Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.
O pieniądze ma być łatwiej, bo w czasach kryzysu Bruksela wydała zgodę na obniżanie barier i np. na wypłacanie przedsiębiorcom zaliczek na uzupełnienie przez nich wkładu własnego w inwestycję. Na razie w Polsce wypłacono jednak tylko 2 mld euro tytułem zaliczek, choć dostępnych jest 6 mld euro przy 67 mld euro na same inwestycje w małych i średnich przedsiębiorstwach.
POLSKA Dziennik Zachodni
Beata Sypuła


Dodaj komentarz