Do studentów przyłączyły się środowiska intelektualistów. Fala protestów ogarnęła całą Polskę.
Profesor Feliks Tych z Żydowskiego Instytutu Kultury w rozmowie z IAR zwrócił uwagę, że w marcu 1968 roku władze skorzystały z pretekstu do wewnątrzpartyjnych rozgrywek. Rozpętano antysemicką kampanię pod hasłem walki z syjonizmem, jako rzekomym inspiratorem zamieszek.
W marcu 1968 roku propaganda przeciwstawiała robotników - inteligencji. W całym kraju partia organizowała w zakładach pracy wiece, na których tak zwani "zwykli obywatele" opowiadali się przeciwko "wichrzycielom".
Profesor Tych ocenił, że hasła antysemickiej propagandy padły na podatny grunt. Zaznaczył, że podczas wystąpień studenckich obecne były akcenty wolnościowe, ale reakcja na antysemityzm była znikoma.
Źródło:IAR






























































