Ostatnie wydarzenia oburzyły mieszkańców i miejscowych działaczy społecznych z dzielnic, w których doszło do strzelanin i morderstw. Postanowili wyjść na ulice i zaprotestować. Wśród ofiar m.in. był 19-latek, a postrzelona została także siedmioletnia dziewczynka.
"Kiedy ta przemoc zostanie powstrzymana, zbyt wiele dzieci umiera na ulicy i nikt tak naprawdę nie chce nic z tym zrobić" - podsumowała w wypowiedzi dla mediów ciotka jednej z ofiar Charlene Davis. "To teraz dla nas najważniejsze. Musimy uczyć się radzić sobie sami ze sobą. Nie możemy pozwolić na to, by taka przemoc była kontynuowana w naszych dzielnicach" - mówił z kolei miejscowy pastor Corey Brooks.
Burmistrz Chicago Rahm Emanuel wraz z przedstawicielami policji przedstawić ma teraz projekt działań które w zdecydowany sposób zmniejszą przestępczość w mieście.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR), Jan Pachlowski, Chicago/mm
Źródło:IAR































































